Widząc lekkie uchylenie, elfka podciągnęła się, tak, by wystawała jej głowa. Popatrzyła na partnera i powiedziała, co miała:
-Okiennica uchylona. Można wchodzić.- rzekła i opuściła się. Jedną ręką trzymała się dachu, drugą otworzyła okiennice, przygotowując się do wejścia. I po chwili tak też zrobiła. Cicho i ostrożnie, uważnie i czujnie.