Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Jorus
Jorus:
Nie czekając, Jorus również ruszył na dzika, ten sam chwyt topora, podobny cel wyprowadzenia ataku - szyja łeb, gdy pojawiła się podobna odległość, Ork wykonał taki sam manewr tylko w drugą stronę,odskoczył w lewo a cios został wyprowadzony w taki sposób w jaki Ork sobie obmyślił.
TheMo:
Dzik miał rozcięte oba boki. Jednak te rany nie były jeszcze śmiertelne. Chociaż bestia była już bardzo osłabiona i nie miała sił na kolejną szarżę.
Jorus:
Teraz Ork zainicjował szarżę na dzika, podbiegł do dzika i zaczął go rąbać po pysku, karku, ciosy zadawał oburącz, na przemian to z lewej to z prawej nie dając możliwości dzikowi na nic, odskoczył i od lewego boku w ranę zaczął rąbać.
TheMo:
Po chwili zorientowałeś się, że to, w co uderzasz nie przypomina już dzika, a mięso mielone. Podczas zadawania ciosów nieco ochlapałeś się krwią.
Jorus:
Było trochę roboty z zawszonym zwierzakiem. - pomyślał Jorus spluwając na truchło, prxecierając twarz z krwi. Rozjerzał się w około czy coś jeszcze niespodziewanego nie czeka.
//kły mogę odciąć ? Bo do skóry na pewno potrzeba myślistwo?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej