Autor Wątek: Gdy krwawy księżyc wschodzi  (Przeczytany 20957 razy)

Description:

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #140 dnia: 06 Czerwiec 2016, 17:47:03 »
Kiellon chłonął każde słowo jakie padało ze słów jaszczuroczłeka niczym gąbka. Wyobraził sobie co się tam działo i jak to wypłynęło na jego ojca. Kharim musiał mieć na serio przejebane podczas tej wyprawy, aby kłócić się ze zwykłym rekrutem, ale skoro nie wytrzymał to coś innego musiało się dziać w jego głowie, a może był chory psychicznie? Tego już się nie dowiemy ważne, że umarł przez człowieka, który się stał teraz aniołem. - Rozumiem musiało być wtedy ciężko i pewnie jak teraz też nie było łatwo. To ci skurwysyn! Nie wytrzymał i musiał wyładować swą złość w taki a nie inny sposób do tego nie mógł się doczekać widoku demonów, by móc ustrzelić parę łajz.

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #141 dnia: 06 Czerwiec 2016, 17:53:45 »
Kruk dziabnął Cię w ucho po czym za nie pociągnął. Spojrzał na karteczkę którą odczepiłeś od jego nóżki.

Cytat: Karteczka
YZBÂĄBLDKF OB SBOOG BOWBÂŚÂŚK, LFTW PSGWBOB...

Forum Tawerny Gothic

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #141 dnia: 06 Czerwiec 2016, 17:53:45 »

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #142 dnia: 06 Czerwiec 2016, 17:59:31 »
- Ona nigdy mi tego nie wybaczy... Pozwoliłem jej mi zaufać, poczuć, że jest już bezpieczna... - szepnął. ÂŚcisnął mocniej pięści.
Odetchnął kilka razy głęboko, by uspokoić zszargane nerwy. On coś czuł, ale co? Czyżby.. Nie, to nie mogło być to, o czym myślał.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #143 dnia: 06 Czerwiec 2016, 18:05:44 »
Ja pierdole... Zeyfar jeśli to ty zabiję. Melkior kochał wręcz szyfry. Usiadł za stołem i zabrał się za rozszyfrowywanie.

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #144 dnia: 06 Czerwiec 2016, 18:10:42 »
-A więc demony zajęły Funerę, zamiast ją spalić i pójść dalej? No, z taką przeszkodą ciężko będzie wbić się na tyły armii wroga. Zostaniemy więc przy twoim planie. Idę przekazać rozkazy. Jakby co, to będę gdzieś na statku.
Dokończył wypowiedź i wyszedł z kajuty kapitana. Swoje kroki skierował w stronę swoich znajomych, z którymi miał sobie wcześniej wypić. Wcześniej przekazał plan jednemu z wyżej postawionych Bękartów, zamiast latać i rozpowiadać każdemu. Ten zajął się swoim zadaniem. Wolny już Themo zjawił się przy Mohamedzie, Szeklanie i reszcie towarzystwa. Jednak nie był zbyt szczęśliwy, gdyż flaszka była już pusta.
-Nie macie jeszcze jednej?

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #145 dnia: 06 Czerwiec 2016, 18:21:05 »
Mamy przejebane. I weź tu człowieku czcij bogów. Rąbnął pięścią w stół Po odszyfrowaniu listu. - Kurwa! Kurwa, kurwa, kurwa! Dochodziło z kajuty kapitana. Zapadł zmierzch.

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #146 dnia: 06 Czerwiec 2016, 18:55:13 »
- Kaziu zakazał pić. Ty to rozumiesz? No nie ma się jak nawet odstresować. - powiedział troche nerwowo. Jemu został już tylko metanol z tego wszystkiego.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #147 dnia: 06 Czerwiec 2016, 18:57:16 »
Krasnolud oburzony dowiedziawszy się co miało miejsce w przeszłości nie mógł sobie miejsca znaleźć, ale nadal stał obok jaszczura i maurena wtedy też podszedł do nich innym człowiek, który posmutniał na wieść, że flaszka bimbru została wypita do dna z resztą się mu nie dziwił, bo zachowałby się podobnie a nawet gorzej, bo tu chodziło o bimber nektar bogów. - Niestety w większości sam opróżniłem butlę, ale rozumiem twoje potrzeby bracie od kieliszka, lecz niestety nie posiadam na stanie żadnego trunku, a mogłem się zaopatrzyć. Popukał w sobie głowę, że zrobił taki kardynalny błąd, ale teraz mógł jeno wzruszyć ramionami i tak też uczynił potem skrzyżował ręce na piersi i zauważył, że zaczęło się ściemniać a było to niezbyt ciekawe widowisko, bo cóż można powiedzieć o nocy, gwiazdy dwa księżyce i para kochanków grzmocąca się pod gołym niebem, tak ten krasnolud nie był romantykiem.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #148 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:14:58 »
-Miło mi. I oczywiście nawzajem.- odrzekł niziołce ze szczerym uśmiechem. Poluzował kirys i poprawił ułożenie wisiora pod koszulą.
Wisiora który przypominał mu o osranym, błogosławionym mieczu, o jego wizji i gorliwej modlitwie w kaplicy. O każdej innej modlitwie którą zmówił każdego dnia, każdego ranka, każdego wieczora, przed każdym posiłkiem. Następnie zapiął rzemienie swojej zbroi. Zaczął rozmyślać.  Oby było co tam w ogóle zbierać. Popił ponownie wina. Czasami Bractwo wydawało mu się takie jakieś, nie takie. Niektóre przynajmniej jego aspekty. Chociażby to że jako rekrut, trudno się wykazać. On sam robił misje tylko po za Bractwem.
-A że tak spytam, czego w Bractwie nie lubisz? Mów śmiało, nie poskarżę się Antarii.- powiedział z uśmiechem.
« Ostatnia zmiana: 06 Czerwiec 2016, 19:17:26 wysłana przez Marduke »

Offline Elizabeth

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 731
  • Reputacja: 905
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #149 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:31:02 »
Elizabeth podrapała się po swojej małej główce i widocznie bardzo się zamyśliła. Rozmarzony wzrok zaczął wpatrywać się w ścianę, jakby bardzo intensywnie szukała czegoś w głowie. Czy to wspomnienia, czy może słów jakimi mogłaby wyrazić swoje niezadowolenie bractwem, to obie te rzeczy zakładały to, iż jest to dla niej niemały wysiłek.

- Coś co mi się nie podoba... - wyszeptała pod nosem, jakby miało jej to pomóc w chociaż małym stopniu. - Czy ja wiem, czy coś mi się tu nie podoba. - odparła po chwili, biorąc zaraz potem duży łyk wina. - Bo w zasadzie to bractwo jest całkiem spoko - mówiła wręcz pijackim tonem, udowadniając rycerzowi, że nie ma najmocniejszej głowy do trunków. - Przystojni, dumni rycerze, którzy wykazują się szarmancją do kobiet. Poza tym nie ma tu tak wiele kobiet, mała konkurencja. - Odbiło jej się wino czkawką. Uśmiechnęła się do Marduka głupkowato i dopiła resztę z kieliszka. - Dolej mocium panie, bo kobieta spragniona. - Zachichotała jak kilkuletnia dziewczynka.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #150 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:36:22 »
-Jak sobie życzycie, pani.- powiedział żartobliwie, dopił swój kufelek i polał ponownie krwistego trunku. Miał głęboką nadzieję że nie doprowadzi małej do pijaństwa, albo uzależnienia. Następnie zakorkował dzban, powstał i odłożył go na półkę. Przysiadł ponownie i napił się cierpkiego napitku.-Tylko się nie zmień w krasnoluda.- zażartował sącząc napój dalej. To wino choć smakowało młodo i zapewne takie właśnie było, wcale nie było najgorsze. Dałby mu 6 na 10.
Ciekaw był jej zdolności bojowych, niziołki oczywiście. Chciał wiedzieć na co ją stać z tym kiścieniem, czy mieczem w ręku. Kiścień poznawał, taki dostawali rekruci, osobiście jak już wolał młoty, młot także wziął zamiast stalowego miecza. Miecz wyglądał na mosiężny, kupiony u Karena. Dawno się przestawił z niego, przywykł do stali, choć miał w planach zmianę stali na czarną rudę. Wiele słyszał o jej ostrości.
« Ostatnia zmiana: 06 Czerwiec 2016, 19:45:46 wysłana przez Marduke »

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #151 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:41:55 »
- Themo, jaki jest plan działania? Mają już strategie? Czy może wbijamy na pale i rzniemy wszystko, co się napatoczy?

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1435
  • Reputacja: 1193
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #152 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:43:53 »
Około 36 godzin później. Godzina 6:00. Flota złożona z 8 fregat zbliżała się do Zuesh. Widoczne na horyzoncie Kenin nie dymiło jakoś mocno, wyglądało to tak spokojnie że aż za bardzo. 12 szebek z Kenin i 2 fregaty z banderami Funery strzegły jeszcze wejscia do portu, co było dobrym znakiem. Flota zbliżała się do miasta.


Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #153 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:50:40 »
Za spokojnie. Lekko dymiace miasto nie wyglądało na zrujnówane, choć oczywiście nie widział wszystkich szczegolow. Mkze się okazać, że w środku znajdą setki zmasakrowanych ciał. Albo natrafia na całą armię demonow. No cóż. Trzeba się szykować.

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #154 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:53:04 »
-Wchodzimy do miasta, zajmujemy pozycje obronne i musimy utrzymać miasto tak długo, jak się da. W tym czasie część wojowników zostaje na statkach i mamy osłonę w postaci floty.
Jeden z Bękartów wyprowadził jego konia na pokład. Zalgo nawet dobrze zniósł pierwszą podróż. Teraz szykuje się jego pierwsza bitwa. Głównie miał służyć jako mobilny punkt polowy, gdyż Themo był tutaj jedynym uczonym w medycynie, co jest cenną rzeczą na froncie. Themo poprawił wszystkie rzemienie, by łatwiej mu się było poruszać i czekał na kolejną porcję rozkazów.

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #155 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:56:41 »
Jaszczur widząc miasto uśmiechnął się lekko. Czuł, że nadeszła właśnie ta chwila. Przerzucił na plecy swój plecak a dłoń położył na srebrnej szabli. No to wchodzimy do acji. - pomyślał. Odszedł od burty podchodząc bliżej miejsca w którym ma być umieszczony trap.

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #156 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:59:17 »
Gorn poprawił uzbrojenie i stanął z rękami założonymi na piersiach. Zbliżali się do celu, z oddali było widać już miasto. Jak na dłoni było widać dość dużo statków z banderą miasta. Ale nigdy nie wiadomo co zastaną w samym mieście. Trzeba było być gotowym na wszystko. Ciężka to będzie przeprawa, wielu prawdopodobnie zginie, choć im mniej tym zawsze lepiej. Kiedy wojownik usłyszał wypowiedź Thema kiwnął głową i ustawił się obok Szeklana do zejścia na ląd kiedy już dopłyną. Położył prawą rękę na mieczu.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #157 dnia: 06 Czerwiec 2016, 19:59:52 »
- Jak widać flota Kenin jeszcze pływa. Powiedział znad steru - Czyli nie jest tragicznie. Sygnał do wpłynięcia do portu! Wydał rozkaz, a wiadomość przekazano na resztę floty.
- Themo, powodzenia. Używajcie magów jako łączników. Zaraz dobijamy.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #158 dnia: 06 Czerwiec 2016, 20:04:55 »
Podróż mijała spokojnie choć krasnolud taki nie był na obecną chwilę był w rozsypce, po dowiedzeniu się o śmierci ojczulka była to dla niego chwila prawdy czy się nie załamie na frocie oraz to na kogo powinien skierować swój gniew. Teraz należało się przejmować przeciwnikami w postaci demonów, ale rozmyślania były dość mocne czas jednak okaże czy powinien zaufać rycerzom z bractwa. Na tych rozważaniach mijały mu godzina za godziną aż nastał ten dzień, w którym krasnolud zejdzie na ziemię ostrzeliwać pomioty otchłani jeśli zrobi dobrą robotę to będzie z siebie zadowolony i inni też powinni być. W końcu z z daleka zdało się zauważyć pierwsze zabudowania wyglądały dość solidnie czyli jeszcze wojna nie zawitała do Kenin a ich flota stała w pogotowiu. Kiellon starł z czoła pot zdenerwowania i dobył fuzjiki swojego muszkietu. Rozkazy wpłynięcia do portu zostały wydane, więc pozostało czekać aż zejdą na stały ląd.   

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #159 dnia: 06 Czerwiec 2016, 20:10:45 »
Drugi dzień. Leżał sam w łóżku, w koszuli i spodniach. Z wisiorem na szyi. Rycerz żwawo powstał. Zaczął  od modlitwy.
-Zartacie, słońce i księżycu tego świata, prawdo, świętości, cieple ogniska. Daj mi siłę do walki z Twymi wrogami. Daj mi wiedzę by podążać mądrą ścieżką, daj mi Twego języka, bym wiedział co mówić, Twą skórę, bym wiedział co czuć, Twój nos, bym wiedział co czuć, Twe uszy, bym wiedział co słuchać, Twe oczy, bym wiedział na co patrzeć. Cząstkę siebie. Castitate autem semper praevalebunt.

Powstał, zdjął koszulę i przystąpił do pompek. Intensywna seria miała ich 40. Za każdą słychać było brzdęknięcie srebrnego medalionu o drewnianą posadzkę. Następnie tyle samo szybkich brzuszków, szybkich i energicznych. Nie obeszło się bez pajacyków i rozciągania ścięgien. Na sam koniec stanął na rękach na 20 sekund, bo tyle dla niego wystarczyło. Bez problemu wrócił na nogi. Przystąpił do ubierania się
Wsunął nagolenniki i zapiął rzemienie, włożył buty i podpiął rzemieniami do nagolenników. Ostrożnie opuścił kirys na swój tułów i zapiął go. Zapiął skórzany pas. Podpiął do pasa pochwę ze srebrnym mieczem przy lewej. Młot przy lewej. Przypiął pochwę z żelaznym sztyletem pod mały pas na kirysie. Runy włożył do slotów na nim. Srebrny sztylet powędrował do cholewy prawego buta. Założył i zapiął rękawice. Na plecy założył tarczę i kuszę. Koło miecza i młota podpiął kołczany z bełtami żelaznymi srebrnymi. Na sam koniec zarzucił na plecy opończę i zapiął ją.

Wyszedł marszowym krokiem ze swej kajuty. Jednocześnie napinając kuszę. Gdy już był na pokładzie, odłożył ją na plecy. Sprawdził zapięcia i dostępność broni. Stanął blisko dziobu statku. Wpatrzony w ruiny. Skrzyżował ręce na piersi.
Castitate autem semper praevalebunt.  Castitate autem semper praevalebunt.  Castitate autem semper praevalebunt . Castitate autem semper praevalebunt...- zaczął powtarzać jak mantrę. W tłumaczenie te słowa brzmiały "Czystość zawsze zwycięży". Poprawił ułożenie Spowiednika - jego srebrnej klingi,

Forum Tawerny Gothic

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #159 dnia: 06 Czerwiec 2016, 20:10:45 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything