Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na drodze ku zrozumieniu - Kermos

<< < (2/13) > >>

Kenshin:
Minąłeś pola,wkroczyłeś na łąki. A z łąk na pasy ziemi niczyjej, wyciętej dawno temu puszczy, pas który niczym pierścień oddzielał las od łąk i pól. W oddali przed sobą, w połowie szerokości pasa ziemi niczyjej zauważyłeś wielki kamień postawiony w ziemi na sztorc. Samotny pal pośrodku nicości.

Kermos z Baźin:
Zaciekawił go dziwny kamień stojący pośrodku niczego. Czyżby to było coś w rodzaju granicy pomiędzy leśną świątynią Ventepi, a światem ludzi? Być może tak było, kiedy to ludzie dawno temu wycięli tą puszczę, która zbyt mocno na nich napierała.
-Pfff, ludzie. Wszystko muszą dostosować do siebie, inaczej giną.
Rzekł z pogardą. Tutaj nikt go nie mógł usłyszeć. Przynajmniej tak mu się wydawało. Ale nie potwierdzi swoich teorii, póki nie zbada tego zjawiska z bliska. Tak więc, rozglądając się co jakiś czas, tak z ostrożności, podszedł do samotnego pala.

Kenshin:
Głaz był martwy. Owszem, nosił na sobie symbol. Wyryty w kamieniu przed wiekami, zapomniane, zniszczone wiatrem, deszczem i mrozem. Poznałeś jednak symbol, poznałeś to co przedstawiał. Któż lepiej poznałby drzewo. Symbol ten przedstawiał dwa drzewa, skręcone ze sobą pniami niczym nierozerwalna para. Ich korony tworzyły baldachim nad nimi. Tyle. Rzuciło Ci się jeszcze coś w oczy. Daleko, bardzo daleko, tak po lewej, jak i prawej stronie, przed lasem, na terenie wyciętym przez człowieka stały kolejne wielkie głazy. Jakoby słupy graniczne.
Kiedy dotknąłeś kamienia poczułeś chłód skały. Nic poza tym. Kamień był martwy.

Kermos z Baźin:
Kamień był martwy i zimny jak kamień. Za to odkrycie Kermos powinien dostać wszystkie możliwe naukowe nagrody tego świata. A tak na poważnie to rycina na głazie była już lepszym odkryciem. Dwa drzewa splecione ze sobą, swymi gałęziami tworzące coś w rodzaju osłony. Do głowy nie przychodziło mu żadne znaczenie tego rysunku, tak więc postarał się go zapamiętać i ruszył dalej, do kolejnych kamieni. Skierował się do tego, który był najbliżej w zasięgu wzroku. Był ciekaw, czy ten rysunek to ewenement, czy znajdzie podobne na pozostałych głazach.

Kenshin:
Nie było więcej rysunków. Za kamieniem zauważyłeś ścianę lasu, który zdążył się już zazielenić.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej