Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na drodze ku zrozumieniu - Kermos

<< < (5/13) > >>

Kermos z Baźin:
-Miło, że troszczysz się o rodzinę.
Przed oczami przeszedł mu obraz jego rodziny. Wiecznie przymierającej głodem, zamieszkałych na bagnach, gdzie warunki były ciężkie. Wszystko przez to, że swego czasu jego plemię zostało zepchnięte z lepszych ziem prosto na moczary. Jeden z powodów, dla których odszedł.
-ÂŹle zaczęliśmy znajomość. Jestem Kermos. Może cię odprowadzę? Nie wiadomo, na co tu można trafić.

Kenshin:


- Ja... Niee, dziękuję. Przestraszyłam się tylko Ciebie. I... I tego mężczyzny, którego widziałam całkiem niedawno w lesie.

Kermos z Baźin:
Turdnaszan zdziwił się lekko na wieść o mężczyźnie. O ile zrozumiał, że ktoś mógł się jego wystraszyć, tak zwykle pospolity grzybiarz czy zielarz nie wzbudzał strachu. Więc musiała natrafić najprawdopodobniej na myśliwego, bądź kogoś gorszego.
-Jakiego mężczyzny? I czemu on cię wystraszył? Czyżbyś była aż tak płochliwa?

Kenshin:


- Był prawie nagi... I jakiś podrapany... Patrzył się na mnie przez dłuższą chwilę kiedy szłam w lesie. Widziałam go tam, o, za tamtą polaną. - wskazała dziewczyna.

Kermos z Baźin:
-Na twoim miejscu nie bałbym się jego, ale tego, co sprawiło jego stan.
Kermos zaczął się zastanawiać co mogło być z tym mężczyzną. Nawet się odwrócił i spojrzał na polanę, którą wskazała dziewczyna.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej