Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Podróż do paszczy lwa
Melkior Tacticus:
//Themo
- Nie jestem najwyższym królem, mogę was zapewnić że ja tak zrobię. Ale inni? Tormundzie prawda?
- Hahahaha! Najszczersza! Valfden to za soczysty kawałek mięcha by go zostawili wszyscy.
- Dlatego też zastanowię się, bo co ja z samego faktu "my wam pomożemy" będe miał? Sto tysięcy sztuk złota i możemy negocjować sojusz...
//Torst
- Normalnie, jak trzy lata temu.
Torstein Lothbrok:
-Dużo się tu zmieniło?- zapytał kończąc miód.
Melkior Tacticus:
- Jarl się zmienił. Odparła znudzonym tonem popijając miodu którego krople spływały jej po brodzie na piersi, była ładna nawet.
TheMo:
-Proponuję wam pakt o nieagresji z Valfden i sojusz militarny z najlepszą organizacją wojskową na Valfden, do tego jeszcze udzielam wam schronienia a wy złota żądacie?
Melkior Tacticus:
- Tak, bo jak na razie to nie widzę tej waszej "najlepszości". Przypływacie tu rozpierdoloną fregatą, holowani przez dwa drakkary. ÂŻe pojmaliście Ingrid? Zabiliście paru zwiadowców i co? Reszta uciekła, znamy linię brzegową od Mor Andor po Crack. Wiemy gdzie uderzyć by zabolało. Jest jeszcze Zuesh, Chatal...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej