Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Szeklan
TheMo:
ÂŁadna i zadbana? To chyba masz dość niskie wymagania odnośnie wierzchowca. Fakt, Samug dbał o nią, ale widać, że swoje lata już ma i trochę w swoim życiu przeszła. A niby sprowadzana z Ilusmiru, gdzie mauren tylko do świątyni raz w tygodniu jeździł. Szkapa ruszyła i powoli przetarłeś się przez miasto i znalazłeś się przy bramie.
DarkModders:
Nie zatrzymywał się ani na chwilę. Pędził cały czas przed siebie wyjeżdżając z miasta a wjeżdżając na trakt. Zimno zaczęło powoli mu doskwierać więc wolał się pospieszyć.
TheMo:
Na gościńcu leżał śnieg, choć ta część ścieżki była wyjeżdżona przez dość często bywających tutaj podróżnych. Choć świeciło południowe słońce to temperatura była w okolicach zera. Kobyła cwałowała w swoim, niezbyt szybkim tempie.
DarkModders:
Kobyła jakoś dawała rade. Przez ten czas mógł sobie spokojnie oglądać krajobrazy pokryte śniegiem. W głowie cały czas myślał nad tą sprawą kanałów. Liczył na to że nie spotka tam znowu Kreciej Nory, drugi raz wolał tego uniknąć.
TheMo:
Drzewa ze śniegiem na gałęziach, zamiast liści stawały się coraz rzadszym widokiom. W końcu opuszczałeś strefę lasów i na horyzoncie rysowały się pola i łąki przykryte białą kołderką. Jednak po czasie napotkałeś samotne drzewo. To w swej złośliwości rosło tuż przy samej ścieżce i jedna z gałęzi złamała się pod naporen śniegu i zagrodziła przejazd. A był to solidny kawał drewna
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej