Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rasher swe dziatki pozna - Szeklan
TheMo:
Dawny magazyn wcale już nie przypominał magazynu. Na ścianach były zgaszone pochodnie, choć jeszcze jedna się tliła. Na podłodze leżały trzy prycze, pośrodku garnek z pływającym w środku szczurem. Pod ścianą stał stół, a na nim mapa miasta z zaznaczonymi punktami i jakieś notatki. Tyle było na pierwszy rzut oka. Aby odkryć inne tajemnice, należało bardziej dokładnie przetrząsnąć pomieszczenie.
DarkModders:
Pierwsze co zrobił to rozpalił wszystkie pochodnie w pomieszczeniu tak by nie po zabijać się na nowym umeblowaniu. Po tej czynności odłożył na bok swoją pochodnię by skierować się do stolika na którym leżała mapa i notatki. Pierwsze co zrobił to uważnie przyjrzał się mapie, która może się przydać nie tylko jemu ale także i straży miejskiej. Uważnie ją przejrzał wyłapując każdy najmniejszy szczegół. Po jej dokładnym przepatrzeniu złożył ją i włożył do kieszeni. Teraz wziął się za przeglądanie notatek. Każda zanotowana w nim wiadomość mogła być ważna, ba! Nawet kluczowa dla tego przedsięwzięcia. Czytał uważnie każdy wyraz, słowo.
TheMo:
Zaznaczone punkty okazały się być magazynami w dzielnicy portowej. Na jednej kartce widniała lista:
* Magazyn alkoholi z Torgonu
* Ilusmirkie towary z "Czerwonych żagli"
* Przyprawy z Draconii, statek "Nocna bryza"
* Surówka dla kowala
* Sabotaż "Piersi pustyni"
* Zatrucie prowiantu "Zueskiej perły"Gdzie tylko dwie ostatnie pozycje były nieskreślone. Na drugiej kartce już było wszystko bardziej rozpisane:
"Kropla wypływa na początku Veris, więc w jakiś tydzień, zależnie od warunków będzie w Atusel. Załadujecie zdobyczne towary i pomożecie w rozładunku naszych. Po tym wracacie na Zuesh, a resztą zajmie się inna ekipa. Tylko nie zapomnijcie o tych książkach dla szefa".
Na trzeciej kartce z kolei widniał rysunek nagiego sukkuba. Autorem tego była najprawdopodobniej ta sama osoba, którą miałeś swego czasu za zakładnika.
DarkModders:
Ostatnia kartka utwierdziła go w tym że ten ktoś miał porypany fetysz. Nagie demony? No ludzie, to już trzeba mieć sieczke z mózgu. Tą ostatnią kartkę darował sobie postanawiając zostawić ją tam. Tak też uczynił. Pozostałe notatki złożył w mały kwadracik po czym włożył je do mieszka z grzywnami. Zastanawiał się cały czas nad tymi notatkami. Dwie ostatnie były nie skreślone a kolejna zakładała powrót po owe towary. Musiało być ich tutaj więcej. W takim razie kim byli ci których zabił? Może to zwykłe płotki a grube ryby siedzą gdzieś daleko stąd. Myślał by nad tym długo ale czas nieubłagalnie szybko leciał. Trzeba było się brać za dokładne przeszukanie tej ich sypialni. Tak też i uczynił. Powoli i dokładnie przetrząsał każdy centymetr starego magazynu szukając kolejnych ważnych, dla sprawy, szczegółów.
TheMo:
W końcu odnalazłeś zagubiony złoty łańcuszek, który był na jednej z pryczy. Oprócz tego jeszcze kości szczura, węgiel do szkicowania, potłuczoną butelkę, krzesiwo... Raczej nie ma sensu wymieniać tych śmieci, które walały się po kątach. Z tych ważniejszych rzeczy był jedynie ten wisiorek, oraz kratka wystająca spod garnka z przepysznym daniem w postaci gotowanego szczura.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej