Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zmiana obstawy
Torstein Lothbrok:
-Wypiłbym za Twoją historię, gdybyśmy mogli na słuzbie, Kaziu.- odetchnął chłodnym powietrzem.-Jeśli chodzi o mnie, by być kwita, to cóż. Byłem synem jarla, gdzieś na wyspie, chyba Aw Dradar. Nie podobały mi się jego metody, w cholerę okrutne. W końcu wydziedziczył mnie i wyrzucił, rozgniewany tym że nie traktuję poddanych jak wczorajszych śmieci. Najmowałem się to tu, to tam i trafiłem tutaj.
Kazmir MacBrewmann:
- Nie mogłeś go zabić? Tak się chyba u was zdobywa władzę co?
Torstein Lothbrok:
-Ojciec to ojciec. Równie dobrze, możnaby zabić matkę bo sprzedała Ci klapsa. Ukarał nieposłuszne dziecko - tyle. Potem zrozumiałem to co chciał mi przekazać: lepiej rządzić silną ręką by ludzie wiedzieli gdzie ich miejsce, niż być ukochanym władcą burdelu, nie państwa. Co się z nim stało - nie wiem. Myślę że dalej tam rządzi. Był raczej w sile wieku gdy opuszczałem wyspę.
Ashog "Stalowa furia":
- Szkoda że zrozumiałeś to po fakcie, wódz ma być skuteczny ale nie powinien być tyranem gnębiącym ludzi. Tfu! - splunął za burte wozu - Kosa między żebra, albo łysy warg dla takiego.
Torstein Lothbrok:
-Warg?- spytał zdziwiony wiking.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej