Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W imię ojca

<< < (2/8) > >>

Melkior Tacticus:
- Nie wiem, fakt iż po prostu zostawiłeś tę kobitę po wszystkim nie pomaga. Jej ojciec pewnie jest pośmiewiskiem całej wsi, a ty jej ulubieńcem. Musisz się z nią ożenić.

TheMo:
-Nie mam ochoty wiązać się z kobietą do której nic nie czuję. A jej ojciec... No cóż, jest sołtysem.

Melkior Tacticus:
- Wtedy sołtys może iść do sądu, żeś mu córę zbałamucił itede. Chyba nie chcesz procesu stulecia co? Potraktuj to jako małżeństwo polityczne, a może się pokochacie? Z czasem? Historia zna takie przypadki.

TheMo:
-Polityczne? To niezbyt dobre słowo zważywszy na różnicę stanów. Z resztą nie wiem jak zareaguje po tych trzech latach. Swoją drogą to też ma ładny zapłon. Po dwóch latach zgłosić się do ojca swego dziecka, zwłaszcza, że dość łatwo mnie namierzyć

Melkior Tacticus:
- Może więc to nie twoje? Zakładając że jednak twoje to... dostaniesz  od niej w morde za 3 lata milczenia. Potem, jej bracia, ojciec, brat ojca i ewentualny czyjś szwagier winni nakopać ci w dupe. Ja będę stał i cię trzymał. A poważnie mówiąc... teraz znaczysz więcej. Pewnie zwietrzyli kase, masz ten list? To w ogóle kobiecy charakter pisma?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej