Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Złota sprawa

<< < (27/35) > >>

DarkModders:
Kambuz był ogromny. Chyba pierwszy raz spotkał się z aż tak dużym. Szybko odnalazł znajomego krasnoluda siedzącego nad przysmakiem okrętowym - kaszą. Widząc ją westchnął i pokręcił głową. Ja to chyba od niej nie ucieknę nigdy w życiu. - przeszło mu przez myśl podążając w stronę Domenika. Przysiadł się do niego.
- Ech... Nie tak to miało wyglądać, nie tak.

Domenik aep Zirgin:
- Więc mieli ją oddać demonowi? Bo to szykowali, zbierali dziewice by te wzięły udział w chorej orgii. Tyle że teraz pewnie na wyspie jest stan wojenny i mordują dla zabawy co dziesiątego by pokazać "rebeliantom" że oni są lepsi. - pokręcił głową - Masz jeszcze ten swój bimber? Tu i Bękarty nie pomogą, jest ich za mało. Tu trzeba kogoś kto przekuje ten motłoch w wojowników i potem zasiądzie na tronie. Gdyby zechcieli dołączyć do Valfden... byłoby prościej.

DarkModders:
- Oczywiście że nie. Nigdy bym nie zostawił człowieka w potrzebie. - powiedział po czym zza pasa wyciągnął do połowy pełną flaszke bimbru. Odkręcił ją i położył na stoliku. Wziął szklanki i polał do pełna obie. Na słowa o wodzu zamyślił sie na chwile. W tym czasie pociągnął porządnie bimbru z szklanki. Twarz przybrała lekki grymas z powodu mocnego pieczenia w przełyku. Bimber przecież miał swoją moc. Wreszcie zwrócił się do Domenika.
- Jedynie kto mi się teraz nasuwa na myśl to Melkior. Stanowczy jest, potrafi zrobić z nie jednego wieśniaka wojownika.

Domenik aep Zirgin:
- On? Krasnolud zakrztusił się bimbrem, po chwili spoważniał - W zasadzie... , pod Ekkerund i w trakcie wojny domowej nabrał szlifów i charakteru, jasne, do Aragorna wiele mu brakuje ale wierz mi, to nawet lepiej, na Zuesh pokazał że nazwisko Tacticus zobowiązuje. No a w Kardon, tam to pokazał że umie dowodzić. Ale... no on politycznie jest nikim. Nawet taki Themo, albo Gorn, mają tytuły a pierwszy ma problemy z piciem zaś drugi... no sam wiesz. Devristus, Rakbar, Elrond, to jest materiał na króla. Takiego z jakimś tam zapleczem tytularnym. Nie mówie że byliby źli. Melkior musiałby... cholera, nie mam pojęcia co.

DarkModders:
- Tytuł nie musi tu odgrywać znaczącej roli. Wystarczy że pokaże temu ludowi że potrafi zapewnić im bezpieczeństwo i wolność. Wtedy oni sami go obwołają na króla. - powiedział po czym dopił swoją szklanke bimbru. - Dobrze że nie jest taki jak Aragorn. On był często zbyt porywczy w decyzjach. Co do polityki to zawsze można go tego do uczyć albo powołać doradców.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej