Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Jak wiking z wikingiem
Torstein Lothbrok:
Nazwa wyprawy: Jak wiking z wikingiem
Prowadzący: Melkior Tacticus
Wymagania: ÂŻadn
Uczestnicy: Torstein Niedźwiedzia ÂŁapa, Melkior Tacticus
Karczma zamkowa bardzo mu się podobała. Miła atmosfera, na prawdę dobre piwo i wiele jemu podobnych. Bękartów Rashera, takich jak on. Upił kolejny łyk z kufla, zerkając po karczmie. Gdzieś tam grali w kości, gdzie indziej przechwalano się, robiło zakłady. On zaś myślał o córce jarla. Znowu się napił
-Więc, komandorze. Gdzie ona jest?- zapytał.
Melkior Tacticus:
//A edytujesz o jakiś ładny wstęp? :*
- W komnacie godnej córy jarla, w lochu. Spętana łańcuchem z czerwonej rudy. Odparł wstając od stołu w karczmie zamkowej.
Torstein Lothbrok:
Wiking dopił piwo. Otarł usta. Także wstał.
-Czerwona ruda powstrzyma ją przed użyciem jej mocy?
Melkior Tacticus:
- O ile nie zechce zabić siebie, nas i całego zamku. Jeśli dobrze pamiętam nauki ojca to czerwona ruda wypacza magię, "jakoś". Ojciec był nekromantą, acz nie był godny się tak nazywać... Opuściwszy salę biesiadną skierowali się schodami w dół.
- Co wiesz o wikingach?
//Zdaję sie na twą inwencję
Torstein Lothbrok:
-Walka to główny ośrodek ich żyć.- rzekł izolując się od bycia wikingiem. Już nim nie był.-Jeśli mają do wyboru śmierć w walce albo dożycie starości u boku żon i mężów, wybiorą to pierwsze. Zwykle gardzą magią, uznając ją za nie honorową, toteż zdziwiło mnie że nasza delikwentka używa magii. Specjalizują się w grabieniu. Przypływają, wychodzą z łodzi, grabią, mordują i wracają. Ona jest córką jarla. To znaczy że musi istnieć jakieś ich państewko. Jarlowie, przynajmniej u mnie byli namiestnikami króla, jeden jarl na jeden dystrykt, dzielnicę kraju.
Ciekawe jak dużo ich jest...- pomyślał schodząc po schodach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej