Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Jak wiking z wikingiem

(1/4) > >>

Torstein Lothbrok:
Nazwa wyprawy: Jak wiking z wikingiem
Prowadzący: Melkior Tacticus
Wymagania: ÂŻadn
Uczestnicy: Torstein Niedźwiedzia ÂŁapa, Melkior Tacticus

Karczma zamkowa bardzo mu się podobała. Miła atmosfera, na prawdę dobre piwo i wiele jemu podobnych. Bękartów Rashera, takich jak on. Upił kolejny łyk z kufla, zerkając po karczmie. Gdzieś tam grali w kości, gdzie indziej przechwalano się, robiło zakłady. On zaś myślał o córce jarla. Znowu się napił
-Więc, komandorze. Gdzie ona jest?- zapytał.

Melkior Tacticus:
//A edytujesz o jakiś ładny wstęp?  :*

- W komnacie godnej córy jarla, w lochu. Spętana łańcuchem z czerwonej rudy. Odparł wstając od stołu w karczmie zamkowej.

Torstein Lothbrok:
Wiking dopił piwo. Otarł usta. Także wstał.
-Czerwona ruda powstrzyma ją przed użyciem jej mocy?

Melkior Tacticus:
- O ile nie zechce zabić siebie, nas i całego zamku. Jeśli dobrze pamiętam nauki ojca to czerwona ruda wypacza magię, "jakoś". Ojciec był nekromantą, acz nie był godny się tak nazywać... Opuściwszy salę biesiadną skierowali się schodami w dół.
- Co wiesz o wikingach?


//Zdaję sie na twą inwencję

Torstein Lothbrok:
-Walka to główny ośrodek ich żyć.- rzekł izolując się od bycia wikingiem. Już nim nie był.-Jeśli mają do wyboru śmierć w walce albo dożycie starości u boku żon i mężów, wybiorą to pierwsze. Zwykle gardzą magią, uznając ją za nie honorową, toteż zdziwiło mnie że nasza delikwentka używa magii. Specjalizują się w grabieniu. Przypływają, wychodzą z łodzi, grabią, mordują i wracają. Ona jest córką jarla. To znaczy że musi istnieć jakieś ich państewko. Jarlowie, przynajmniej u mnie byli namiestnikami króla, jeden jarl na jeden dystrykt, dzielnicę kraju.

Ciekawe jak dużo ich jest...- pomyślał schodząc po schodach.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej