Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Próba Siły #14 - Cer'sula

<< < (7/12) > >>

Evening Antarii:
- Co? A... no... dobra- powiedział zaczepiony chłopak. Podrapał się po czuprynie. Miał dziewiczy wąsik i skrzeczący głos. I pewnie burze hormonów, może dlatego, gdy zobaczył Cer'sulę, postanowił jej pomóc. Wziął siatkę z ziemniakami. I poszli razem, szybciej niż dziewczyna w pojedynkę, w stronę straganów z mięsem.
- A dla kogo to tak tachasz? Dużą masz rodzinę?

Cer'sula:
- Można powiedzieć że to moja rodzina, pomagam pewnym rycerzom z Bractwa ÂŚwitu- odrzekła dziewczyna- Stragany z mięsem powinny być gdzieś tutaj

Evening Antarii:
- Hyyyy! Bractwo ÂŚwitu!- chłopak był wniebowzięty. - Też kiedyś tam zamierzam pójść. Ale teraz ojciec mnie jeszcze puścić nie chce. Póki mi broda nie wyrośnie muszę w domu pomagać- zaśmiał się, ale widać było, że ma żal do swojego zarostu, że nie rośnie szybciej, nie jest gęstszy i mocniejszy. Cóż, chłopak miał zaledwie 14 lat. - Jestem Albert w razie jakby co- przedstawił się.
W tym czasie doszli do stoisk mięsnych. Były tam najlepsze karczki, żeberka, ale też słonina i podroby. Piękne sztuki mięsa, jeszcze świeże, szły jak przysłowiowe świeże bułeczki. Cer'sula musiała się spieszyć, bo mięsa ubywało, a ona potrzebowała go dość dużo.

Cer'sula:
Cer'sula przebiła się przez ludzi, dobiegła do stoiska i rzekła :
- Niech mnie pan ratuje, ma pan mięso z tej listy
 

Evening Antarii:
- Ano mam, sześć kilo, już się robi- odparł rzeźnik pakując wielkie kawały karkówki. Oczywiście wszystko było wcześniej zważone. Chwilę później 6 kilogramów soczystego surowego mięsa znalazło się w torbach. Kolejny ciężar do dźwigania! - Pisiont grzywien się należy- rzekł nieskromnie sprzedawca.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej