Autor Wątek: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości  (Przeczytany 46578 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #460 dnia: 17 Styczeń 2016, 22:27:16 »
Evening dosiadła się do reszty. Super, kolejny powód do picia. Chyba tylko na tym im zależało. Ale nie dziwiła im się wcale. Także miała na to ochotę. Bez słowa nalała więc sobie trunku do kubka i szybko wypiła. Musiała strasznie wyglądać, załzawiona i jeszcze z grymasem na twarzy. Wytarła nos w rękaw, nic lepszego się nie znalazło. Siedziała tak ze zwieszoną głową przy stole i próbowała nie myśleć o smaku krasnoludzkiego wynalazku.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #461 dnia: 17 Styczeń 2016, 22:43:34 »
I zasnęła nad niemal pustą flaszką.

//Fast travel.

6. Sześć długich dni później. Byli gdzieś na Oceanie Zarkoru, między Kontynentem a Doral. ÂŚmierć Salazara u większości załogi zaczęła schodzić na drugi plan. Teraz musieli się skupić. Po prawej mieli okupowany Ilusmir, po lewej zaś anarchistyczne Doral. Za niecałe dwa dni dopłyną do celu. Był wieczór. Armin troszke chorowała*, [member=26120]Silion aep Mor[/member] i Melkior gotowali a reszta...


//*Choroba morska  ;[


Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #461 dnia: 17 Styczeń 2016, 22:43:34 »

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #462 dnia: 17 Styczeń 2016, 22:45:33 »
Armin straciła rachubę po którymś kubeczku. Czwarty lub piąty. Komu by się chciało liczyć, to teraz nie było zupełnie ważne. Ciemnoskóra usłyszała kroki i zauważyła, że Evening do nich dołączyła. Tak, dołączyła do zapijania smutków. Po prostu świetnie, ale co innego można było w tej sytuacji zrobić?
Maurenka widziała wcześniej, że anielica ciężko przeżyła śmierć jej przyjaciela. Gdyby ona straciła by kogoś bliskiego z pewnością również by go opłakiwała. Po policzkach Eve nie spływały już słone łzy, ale twarz nie wyglądała na zbytnio uspokojoną. Armin wyprostowała się, przybliżyła do anielicy i mocno ją przytuliła. - Będzie dobrze. - powiedziała na ucho przyjaciółki. Pragnęła, by nie przejmowała się tym aż tak bardzo. Chciała jej pomóc, a to był jedyny sposób jaki jej w tej chwili przyszedł do głowy.

Kilka dni później Armin stała na pokładzie statku i przyglądała się widokom. Niestety dopadła ją choroba morska i ciemnoskóra troszeczkę cierpiała. Stała przy burcie cała blada. Bujanie statku nie pomagało jej w przetrwaniu tej durnej choroby. Maurenka próbowała być silna, ale niestety wymioty robiły swoje. Co jakiś czas musiała zjedzone posiłki oddać bogu morskich odmętów Nalasowi. Ciemnoskóra miała już dość tej wyprawy i zrezygnowana usiadła przy burcie.

//Nie musiałeś przypominać.
« Ostatnia zmiana: 17 Styczeń 2016, 22:50:57 wysłana przez Armin »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #463 dnia: 17 Styczeń 2016, 22:59:59 »
Jakoś tak przypadkiem i Dragosani znalazł się przy tej burcie. Bynajmniej nie z tego powodu co Armin. Ot, przechodził obok. Widząc wyczerpaną chorobą morską Armin, przystanął obok, opierając się o barierkę.
- Pamiętam swoje pierwsze rejsy - powiedział. - Rzygałem cały czas i ustać na nogach nie mogłem. Wołali na mnie "prezes". Tak niby mówili wtedy na osoby z chorobą morską. - Trochę nagiął fakty. Nie pamiętał swoich pierwszych rejsów. Ale też nie kojarzył, aby cierpiał na tę morską przypadłość. Jednak jakie to miało znaczenie?

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #464 dnia: 17 Styczeń 2016, 23:09:41 »
- Ale tobie przeszło... - powiedziała blada maurenka. Chociaż, czy maureni mogą być bladzi? - A mi nie i muszę się z tym użerać, a to zbytnio przyjemne nie jest. - dodała patrząc się na wampira. - Prezes? Dlaczego prezes? - zwróciła się do Dragosaniego.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #465 dnia: 17 Styczeń 2016, 23:25:24 »
Wampir wzruszył ramionami.
- Nie mam pojęcia, to chyba taka tradycja. Wątpię, aby nawet sami żeglarze znali genezę tego określenia - wyjaśnił. Istotnie nie miał pojęcia czemu akurat takiego słowa używano. Ale cóż, z tradycjami żeglarskimi się nie dyskutuje.
- Ale masz rację, przeszło mi. Z tym, że miałem odrobinę więcej czasu na uodpornienie się, niż ty - powiedział jeszcze, trochę żartobliwym tonem.
- Ale mogę doradzić jedno. Staraj się nie połykać - dodał. Po prostu musiał powiedzieć coś chorego.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #466 dnia: 17 Styczeń 2016, 23:49:20 »
Ciemnoskóra jedynie uśmiechnęła się. Jeżeli wampir nie wiedział skąd pochodzi to określenie, to już chyba nikt tego nie wiedział.
- Odrobinę. Dobre określenie. - zaśmiała się maurenka. Skoro kilkadziesiąt czy kilkaset lat to odrobina, to czym będzie cała wieczność? Dłuższym momentem? - Wierz mi, wszystko co mi podchodzi pod gardło, tego nie połykam. Nalas się ucieszy, że coś ode mnie dostanie. - powiedziała trochę zrezygnowanym głosem. - Powiedz mi, bardzo źle wyglądam? - zwróciła się do Dragosaniego.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #467 dnia: 18 Styczeń 2016, 00:04:27 »
Wampir spojrzał na maurenkę. Spojrzał od prawej i od lewej. I od góry też, bo przecież on stał, a ona siedziała. Oceniał jej wygląd. Wszak o to zapytała, a chciał odpowiedzieć jak najlepiej. Jak najdokładniej. I, oczywiście, jak najbardziej szczerze. Nie lubił fałszywych komplementów.
- Szczerze? - zapytał. - To tak średnio. Ledwo siedzisz i blada jakaś jesteś. Nie sądziłem nawet, że to u maurenów możliwe. Ale przynajmniej nie leżysz zarzygana w kącie - wystawił werdykt.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #468 dnia: 18 Styczeń 2016, 00:16:47 »
- Czyli nie jest bardzo źle? - upewniła się ciemnoskóra. - To dobrze... Chociaż średnio mnie nie zadowala. - dodała po chwili namysłu. Ostatnim razem, kiedy płynęła statkiem choroba morska specjalnie jej nie zaatakowała. Teraz chyba mści się podwójnie... - Widzisz, każdy uczy się przez całe życie. Nie przypuszczałbyś, że maureni mogą być bladzi, a tutaj proszę - masz żywy dowód. - zaśmiała się. Szczerze mówiąc, ona sama nie wiedziała, że jej rasa może być blada. - Fakt, nie leżę zarzygana. Na razie jeszcze siedzę. - powiedziała niepewnie kobieta. - Wnioskuję z tego, że opinia jest dosyć optymistyczna. - uśmiechnęła się leciutko. Miała nadzieję, że nudności nie wrócą tak szybko jak się tego spodziewa.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #469 dnia: 18 Styczeń 2016, 00:29:25 »
- Hmm... - zamyślił się Drago i spojrzał w stronę zejścia pod.pokład. Gdzieś tam powinny kryć się krasnoludy, ich trunki i inne siły ciemności.
- Może poszukaj Yarpena albo Domenica. Nie zdziwiłbym się, gdyby mieli gdzieś jakiś swój specyfik na chorobę morską. - Coś mu mówiło, że jeśli ktoś na tym statku ma coś, co mogło ulżyć Armin, to tymi osobami były właśnie krasnoludy.
- Chociaż zapewne to co.dadzą, wypali ci gardło... - dodał jeszcze, gdyż był tego pewien.

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #470 dnia: 18 Styczeń 2016, 01:17:53 »
//Jakie my tam jeszcze mamy zapasy składników do gotowania? Oraz jaka jest pora dnia?

Krasnolud w ciągu tych sześciu dni podróży, obalili z Domenickiem około 2 flachy jego specyfiku. Głowy mieli twardę więc przyjemnie się piło i tylko lekko szumiało, w międzyczasie zdążył się zaprzyjaźnić z dwoma brodatymi kompanami. Trochę czasu spędził w towarzystwie ciemnoskórej która wydawała mu się taka nieobecna, jakby się gdzieś spieszyła, teraz niestety się pochorowała.

Tego dnia Silion wraz z Melkiorem pełnili dyżur w kuchni, mieli sporządzić jakieś smakowite danie które zachwyci podniebienia reszty załogi.
Mężczyzna pochwycił dwa noże i zaczął je ostrzyć o siebie. Po chwili przeciągnął je jeszcze na skórzanym pasku i były gotowe do krojenia.
- Tak więc co robimy? Tylko nie znowu zupa z elfa i cebuli, prosze. - delikatnie zażartował. - Czy na tym statku jest cokolwiek co pomogło by na chorobę morską? Armin z tego co wiem nie ma się zbyt dobrze.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #471 dnia: 18 Styczeń 2016, 10:12:04 »
Orkowi dni leciały niezwykle szybko, ale w ponurej atmosferze gdzieś tam ciągle w pamięci miał śmierć Salazara. Jednak i on musiał się jakoś wziąć w garść i coś, by móc jakoś funkcjonować na okręcie w tym celu sprawdzał maszty, liny to poszedł się przespać w kubryku później medytował starając znaleźć ukojenie swoich emocji. W końcu zaczął z nudów chodzić po pokładzie i wtedy właśnie zauważył chorą Armin, która zwracała wcześniejsze pokarmy i Domenikową wódkę, ale przy niej stał już Drago chcący pocieszyć towarzyszkę rozmową. Kesnhin natomiast przechadzał się po pokładzie czekając na obiad pewnie już ostatni na statku, bo czuł wewnątrz siebie, że zbliżają się do celu podróży!

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #472 dnia: 18 Styczeń 2016, 10:21:38 »
- Jak wstanę to się do nich skieruję, ale na razie wolę zostać tutaj, przy burcie. - powiedziała spoglądając w stronę kambuzy. - Nie chciałbyś po mnie sprzątać pokładu. -zaśmiała się. Dobrze jej się siedziało na pokładzie. Cisza, spokój. Może z wyjątkiem wampira, który próbował jakoś ciemnoskórej pomóc. Ale to dobrze. Przynajmniej Armin nie musiała rozmawiać sama ze sobą. - Pierwsza zasada choroby morskiej: nie wchodź pod pokład, tam bujanie jest jeszcze silniejsze. - zwróciła się do Dragosaniego. Potem uśmiechnęła się na słowa mężczyzny. - Może to i lepiej, że mi przepali gardło. Wtedy nie będę myślała o nudnościach, tylko o bólu w przełyku... - zamyśliła się.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #473 dnia: 18 Styczeń 2016, 10:34:03 »
To, czy wampir starał się pomóc i pocieszyć Armin, czy było też to.czysto strategiczne działanie w jakimś złowrogim celu, było niejasne. Ale czy należy się tym przejmować? Ważne jest to, że w tej chwili Drago nie miał zamiaru sprzątać po kobiecie pokładu.
- Cóż, niektórzy właśnie tak leczą różne dolegliwości. Chorobę morską, kaca, opętania. Ogień ogniem - odpowiedział. W sumie wiele do powiedzenia nie miał, ale rozmowa chyba odwracała uwagę maurenki od zwijania się i cierpienia na deskach pokładu.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #474 dnia: 18 Styczeń 2016, 10:43:21 »
- Wiesz co? Masz rację. - powiedziała ciemnoskóra powolutku wstając na równe nogi. Lekko się zachybotała, ale oparła się o burtę. - Może specyfik Domenika coś pomoże... Oby pomógł. - pomyślała maurenka i zwróciła się do wampira. - Dziękuję za miłą rozmowę. - dodała po chwili i szczerze uśmiechnęła się w stronę Draga. Zaczęła kierować się w stronę dolnego pokładu. Jej tempo przemieszczania się można by porównać do tempa zombie. Armin nawet troszkę podobnie do nich wyglądała. Kiedy znalazła się na schodach, zeszła po nich i zaczęła rozglądać się za krasnoludem. - Domenik! - zawołała.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #475 dnia: 18 Styczeń 2016, 11:21:28 »
Dni mijały anielicy wolno, ponuro i nudno. Monotonia tego rejsu dobijała ją jeszcze bardziej. Nie było czym sobie zająć myśli. Latanie nad wodą znudziło jej się już jakiś czas temu. Były to bowiem mało urozmaicone loty: wszędzie tylko woda, żadnego lądu na horyzoncie. Czyżby nawet nie zbliżyli się do kontynentu? Przestała więc wybierać się na takie wycieczki, gdyż każda była taka sama i nie przynosiła oczekiwanej ulgi.
Pewnego dnia odważyła się wreszcie wciąż to, co zostało jej zapisane w testamencie, napisanym szybko, w pośpiechu i świadomości bliskości śmierci. Za każdym razem, gdy sobie to przypominała, zalewała ją nowa fala smutku. Była wrażliwa na takie rzeczy, co poradzić. Jeszcze nie przywykła do odchodzenia. Choć przecież Salazar miał szansę na nieśmiertelność, tak samo jak ona. Mógł nigdy nie umrzeć, a sam się zabił rezygnując z tego daru.
Podeszła do pryczy Salazara pod którą była lutnia i futerał, obie zdobione białym wężem. Nie umiała grać na tym instrumencie, ale dotknęła palcami strun i powiodła po bukowym drewnie. Lutnia była inna niż wszystkie.
Zamknęła instrument w zdobionym futerale i zabrała pod swoją pryczę. Schowała ją dokładnie. Tak samo zrobiła z Kulą Północy, którą włożyła do kuferka ze swoimi rzeczami.

Gdy wróci do domu będzie musiała zająć się jeszcze Mayą, która w końcu była siostrą Edgara, niegdyś jej taru. Postanowiła tym razem bardziej dbać o chowańca. Jeśli Maya będzie tak wierna jak i Edgar, to będzie naprawdę dobrym psem. Dobrze będzie mieć futrzastego przyjaciela u boku. Zaś opieki nad papugą będzie musiała się nauczyć, nie miała do czynienia nigdy z wygadanymi i mądrymi ptaszyskami, szczególnie, że Mary potrafi zaprezentować co umie. Pałasz zapewne znajdzie miejsce w jej stajni obok Caledusa i Płotki. I Szkarłata, który był lwem. Niezły zwierzyniec zrobi się z dworu Eve...
Dojdzie jeszcze opieka nad kolejnymi gminami. Ale to wszystko trzeba będzie jakoś pogodzić.
Evening wstała z pryczy i poszła na rufę, gdyż lubiła to miejsce, bo najbardziej bujało. Ot, taka zachcianka.

//Jakby co to na razie zabieram:

Nazwa: Lutnia sygnowana głową białego węża.
Opis: Nowoczesna lutnia o odmiennych od klasycznej kształtach bębna rezonansowego, wykonana z bukowego drewna wraz z zamontowanymi pięcioma strunami oraz gryfem zwieńczonym główką wraz z kluczami stroikowymi. Lutnia zwana również gitara ma na swoim bębnie wymalowany biały wizerunek węża, bardzo zbliżony wyglądem do węża z herbu rodu Trevant.

Nazwa: Drewniany futerał na lutnie z wymalowanym białym wężem.
Opis: Drewniany, idealnie wymierzony do lutni z głową białego węża futerał. Wykonany został z wytrzymałego drewna, polakierowany na ciemno-brazowy kolor. Na wieku wymalowany został wizerunek białego węża.

Kula Północy.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #476 dnia: 18 Styczeń 2016, 13:09:25 »
//Jakie my tam jeszcze mamy zapasy składników do gotowania? Oraz jaka jest pora dnia?

Krasnolud w ciągu tych sześciu dni podróży, obalili z Domenickiem około 2 flachy jego specyfiku. Głowy mieli twardę więc przyjemnie się piło i tylko lekko szumiało, w międzyczasie zdążył się zaprzyjaźnić z dwoma brodatymi kompanami. Trochę czasu spędził w towarzystwie ciemnoskórej która wydawała mu się taka nieobecna, jakby się gdzieś spieszyła, teraz niestety się pochorowała.

Tego dnia Silion wraz z Melkiorem pełnili dyżur w kuchni, mieli sporządzić jakieś smakowite danie które zachwyci podniebienia reszty załogi.
Mężczyzna pochwycił dwa noże i zaczął je ostrzyć o siebie. Po chwili przeciągnął je jeszcze na skórzanym pasku i były gotowe do krojenia.
- Tak więc co robimy? Tylko nie znowu zupa z elfa i cebuli, prosze. - delikatnie zażartował. - Czy na tym statku jest cokolwiek co pomogło by na chorobę morską? Armin z tego co wiem nie ma się zbyt dobrze.

//Jest wieczór

- Elf z cebulą dobry, smakuje jak pomidor. Odpowiedział żartem na żart - Salmagundi. Po prostu pokroimy mięso, zamarynujemy w winie i przyprawach, do tego jajko i troche octu. i Na patelnie. Proste, ale kończy nam się "świeże" mięso.

Offline Domenik aep Zirgin

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 480
  • Reputacja: 434
Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #477 dnia: 18 Styczeń 2016, 13:33:12 »
- Co! Spojrzał na Armin - Ojjojojjoj... Zaraz ci zrobie napar z imbiru, a ty postaraj się nie myśleć o kiwaniu dobra?

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #478 dnia: 18 Styczeń 2016, 14:21:51 »
Ork zauważył, że chora kobieta zeszła na dół to postanowił pójść za nią do kambuza. Rejs trwał i trwał a końca nie było widać, ba nawet jeszcze nie wiadomo ile im czasu zleci nim dopłynął do Torgonu, a jako że Melkior i Sil gotowali postanowił zejść i pogadać z biedną Armin podnosząc ją na duchu rzekł.
- Czym się strułaś tym się lecz, tako rzeczy stare przysłowie jak świat wielki. Domenik może po kielichu jak już się tutaj zebraliśmy?
Zaproponował licząc na to, że brodacz oraz Armin się skuszą na małego kielicha.

Offline Domenik aep Zirgin

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 480
  • Reputacja: 434
Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #479 dnia: 18 Styczeń 2016, 14:29:44 »
- Zostało aby szyść butelków. Oznajmił zalewając napar z imbiru dla maurenki. Potem zaś postawił jedną litra na stoliku. - Pijmy, bo się ściemia.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #479 dnia: 18 Styczeń 2016, 14:29:44 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything