Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Pertraktacje - czyli droga do pokoju

<< < (33/50) > >>

Gorn Valfranden:
Droga stała przed nimi otworem. Muszą teraz dotrzeć do orków i wykombinować jak wynegocjować rozejm. Przynajmniej na trochę.  Kiedy ruszyli dalej śnieg dalej sypał intensywnie a temperatura zmniejszała się. Był to niemały chłód jednak  Gorn był przyzwyczajony. - Jeśli ten śnieg dalej będzie długo padał obficie to może nawet zasypać trakt. Wyraził swoje zdanie i ponownie zamilknął. Zastanawiał się co będą musieli zrobić aby zjednać do siebie orków.

Marduk Draven:
-W Skyrim to było na porządk dziennym.- Marduke odrzekł paladynowi.--Jechało się wtedy na węchu, a dokładniej próbując wyczuć zapach spalenizny, siarki, palonego drewna, czegoś co mówiłoby że gdzieś w pobliżu ktoś się grzeje. Po za tym spójrz.- tu pokazał ręką na zasychającą krew na pniu jednego z drzew, a potem na kilka kolejnych.-Szukaj więcej takich okrwawionych drzew.

Gorn Valfranden:
Gorn wysłuchał wywodu Marduka i kiwnął głową. Nie miał nic do dodania. Liczył że szybko dojadą w odpowiednie miejsce.

Marduk Draven:
Na drodze spotkali też trupy, leżące w rożnych pozycjach, raz orków, raz ludzi, zwykle jednak była to mieszanina. Nie zdążyły jeszcze zgnić toteż nie trąciło od nich. Potem rekrutowi zobaczył na ziemi coś co przypominało mu ślady stóp. Albo tylko tak wyglądało. Zatrzymał konia i zeskoczył z niego by się przyjrzeć.

DarkModders:
Wszędzie leżały ciała. Wszędzie była świeża krew, ciała były też jeszcze ciepłe. Nie była to zbyt przyjazna okolica. Wpatrując sie tak w trupy usłyszeliście szmery za drzewami. Nagle do waszych uszu doszły takiego głose.
- JABARTH! GAHH THAR!
Po tych słowach zza drzew wypadło 10 orków biegnących w waszą stronę. Byli od was 40 metrów, powoli zaczynali was okrążać.

10x Wojownik plemienia Thanakolu

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej