Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Pertraktacje - czyli droga do pokoju

<< < (24/50) > >>

Marduk Draven:
-Wsiadaj. Karczmarz powiedział że od starówki mamy odbić w lewo.- rzekł Marduke głaszcząc konia po szyi.

Gorn Valfranden:
// Sorry, zlały mi się te 2 nazwy i myślałem że jesteśmy na miejscu.

Gorn wrócił do konia. Wsiadł na niego i rzekł - Ruszajmy dalej.

Marduk Draven:
Marduke pociągnął za lejce, kierują konia w lewo. Trącił go butem i strzelił lejcami. Zbyszek potruchtał przez uliczki.

DarkModders:
Przejechaliście dobre 200 metrów za nim dojechaliście do bramy koszar. Była to kamienne, gruba brama z żelaznymi kratami. Na murach stało kilku gwardzistów wpatrujących się w ulice starówki. Chociaż była jedną z odosobnionych części miasta to było widać że tętni życiem. Przed wami wjechał na teren koszar wóz pełen sztabek żelaza. Dwóch gwardzistów pilnujących bramy zatrzymało was.
- Gwardia Ludowa miasta Tihios. Proszę pokazać dowód upoważniający do wejścia na teren koszar.

Marduk Draven:
Marduke sięgnął do pasa. Z jednej z kieszonek wyjął papier zwinięty w zwój. Rozwinął go i pokazał gwardziście po jego lewej.
-Tutaj.

Pokazuję:
Nazwa: Przepustka do koszar miasta Tihios
Opis: Przepustka ta upoważnia właściciela do wejścia na teren koszar bez żadnych konsekwencji. List posiada podpis Szeklana Caveda.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej