Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pertraktacje - czyli droga do pokoju
Marduk Draven:
-Wsiadaj. Karczmarz powiedział że od starówki mamy odbić w lewo.- rzekł Marduke głaszcząc konia po szyi.
Gorn Valfranden:
// Sorry, zlały mi się te 2 nazwy i myślałem że jesteśmy na miejscu.
Gorn wrócił do konia. Wsiadł na niego i rzekł - Ruszajmy dalej.
Marduk Draven:
Marduke pociągnął za lejce, kierują konia w lewo. Trącił go butem i strzelił lejcami. Zbyszek potruchtał przez uliczki.
DarkModders:
Przejechaliście dobre 200 metrów za nim dojechaliście do bramy koszar. Była to kamienne, gruba brama z żelaznymi kratami. Na murach stało kilku gwardzistów wpatrujących się w ulice starówki. Chociaż była jedną z odosobnionych części miasta to było widać że tętni życiem. Przed wami wjechał na teren koszar wóz pełen sztabek żelaza. Dwóch gwardzistów pilnujących bramy zatrzymało was.
- Gwardia Ludowa miasta Tihios. Proszę pokazać dowód upoważniający do wejścia na teren koszar.
Marduk Draven:
Marduke sięgnął do pasa. Z jednej z kieszonek wyjął papier zwinięty w zwój. Rozwinął go i pokazał gwardziście po jego lewej.
-Tutaj.
Pokazuję:
Nazwa: Przepustka do koszar miasta Tihios
Opis: Przepustka ta upoważnia właściciela do wejścia na teren koszar bez żadnych konsekwencji. List posiada podpis Szeklana Caveda.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej