Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #28
Nawaar:
Thalen dopił swój miód słysząc tą niebywałą rozmowę dwóch mężczyzn. Ciekawe, być może jeden z nich jest moim kontaktem? Pomyślał, przez krótką chwilę rozczesując swoje czarne włosy i zarzucając je na lewe oko, a następnie chciał się dowiedzieć więcej czego dotyczyła ta sprawa, więc powstał z siedzenia i powolnym krokiem wyszedł za mężczyzną, który opuścił karczmę. Elf uważał, że facet może coś wspomni czego chciał ten drugi i w ten sposób zda test! Dlatego, gdy wyszli już z karczmy zagadał do mężczyzny.
- Przepraszam bardzo, ale wygląda pan na zdenerwowanego, co się stało?
Zapytał grzecznie a zarazem niewinnie jak, tylko mógł. Długouchy miał jednocześnie nadzieję, że mężczyzna nie nabierze podejrzeń, bo to ostatnio rzadko się zdarza, że obcy ludzie pytają się o samopoczucie.
Anette Du'Monteau:
-A co cię to interesuje?! Zmiataj stąd zanim przestane być miły!
Nawaar:
Wyszło tak jak mógł się tego spodziewać młody elf, ale cóż pozostało zrobić, jak nie zapytać wprost, bo o tym, że ten człowiek nie jest kontaktem już się domyślił.
- Bo widzisz. jest taka sprawa, że widziałem jak uderzasz tego drugiego i jeżeli chciałby w tym momencie wezwać straż to jestem, jakby nie patrzeć potencjalnym świadkiem, jednakże moja pamięć może szwankować jeśli powiesz mi, o czym rozmawialiście. Wtedy odejdę i zostawię Ciebie w spokoju, więc jak będzie?
Thalen postanowił w tym momencie manipulować człowiekiem a nawet go zaszanatożować, bo cóż się może gorszego stać a jeśli mu się powiedzie będzie w stanie odnaleźć kontakt szybciej niż myślał.
Anette Du'Monteau:
-ÂŻe co uderzyłem?! Stół? Odejdź pókim dobry i nie zawiadomię straży, że nachodzisz obywateli porządnych!
Nawaar:
Elf gdyby mógł to w tym momencie walnąłby sobie w twarz! Teraz jednak postanowił przeprosić jegomościa.
- Proszę wybaczyć za tą fatalną pomyłkę. Już się zbieram i przepraszam uniżenie.
Skłonił się lekko choć chciałby go dźgnąć sztyletem, ale oczywiście nie mógł sobie na to pozwolić, więc pożegnawszy się z rozmówcą powrócił do karczmy licząc na to, że drugi z rozmówców siedzi jeszcze przy stole dopijając swój trunek i czekając na towarzystwo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej