Tereny Valfden > Dział Wypraw

Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć

<< < (56/66) > >>

Kazmir MacBrewmann:
Pierwszy do środka wpadł Kazmir, z kuszą opartą o ramię i gotową do strzału. Krasnolud znalazł się w pomieszczeniu średnich rozmiarów (5x7m2), w środku były schodki prowadzące na wyższe kondygnacje. Na nich to pojawił się pierwszy z przeciwników, Kazmir był szybszy. Przymierzył i strzelił prosto w wampirzy łeb. Truchło stoczyło się na dół. Z góry schodzili następni. Krasnolud chwycił za topór.

5x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_wampir

Dwalin aep Durin:
Jako drugi do środka wpadł Kazio. Stanął w lekko obok niego aby nie wadzić mu. Sam zauważył jak jego kompan celnie załatwił jednego z wampirów. A oto już pojawiły się kolejne. Krasnolud przymierzył i oddał strzał. Udało mu się trafić w głowę wampira który akurat zbiegał p schodach. Tenże padł na ziemię i stoczył się ze schodów na podłogę. Bękart zaczął przeładowywać kuszę.

26x Bełt ze srebra

4x Bandyta wampir

Gorn Valfranden:
Jako trzeci do środka wbiegł Gorn. Paladyn dobył swego srebrnego miecza i ruszył do ataku. Jeden z wampirów zbiegających po schodach wyciągnął swój miecz i ruszył na spotkanie z Paladynem. Pierwszy zaatakował krwiopijca. Cięciem w klatkę chciał zranić przeciwnika. Gorn przyjmując odpowiednią pozycję odbił swoją bronią cios przeciwnika a następnie sam zaatakował celując w ramię. Wampir uchylił się na następnie odpowiedział kontratakiem. Paladyn postanowił przyjąć inną taktykę. Uniknął ciosu w taki sposób aby jego przeciwnik wychylił się przy ataku bardziej niż to konieczne. Udało mu się to. Wykorzystując ten błąd wykonał podcięcie swoją stopą. Wróg zwalił się na plecy. Miecz wyleciał mu z ręki. Jednak zostały mu sztylety. Paladyn doskoczył do niego chcąc zakończyć jego życie. Krwiopijca dobył sztylet i próbował dźgnąć Gorna. Ten jednak trzymając w jednej ręce miecz, złapał swoją wolną dłonią dłoń wampira i wyrwał mu sztylet który następnie wyrzucił. Nie czekając aż ten dobędzie drugi wbił mu swój miecz ze srebra w szyję wroga aby go uśmiercić. Jego przeciwnik umarł.

3x Bandyta wampir

Silion aep Mor:
Krasnolud przez jakiś czas szedł za kompanią w milczeniu, troche trwało nim dotarli do strażnicy. Pod strażnicą rozpętało się prawdziwe piekło. Schował się za drzewem i czekał na rozkazy. Po usłyszeniu ich biegł szybko za "grupą uderzeniową" z kuszami w dłoniach, szybko dotarli pod drzwi i o dziwo nikt nie oberwał z kuszy.
Podczas próby rzucenia zaklęcia paladyn zemdlał. Silion uśmiechnął się, widząc jak paladyn dostaje w twarz z otwartej dłoni od towarzysza. Po wyważeniu drzwi wbiegł do budynku jako czwarty, wyminął walczącego Gorna i widząc dwóch zbiegających po schodach wampirów, wycelował w ich głowy i oddał strzał. Wampiry padły martwe z przebitymi srebrnymi bełtami czaszkami.

1x Bandyta Wampir

TheMo:
Jako czwarty wparował do strażnicy Themo. Przyłożył kuszę do ramienia i szukał dobrego celu. Zobaczył trupa na schodach, po czym wydedukował, że wampiry będą zbiegać z góry. W sumie logiczne, skoro wcześniej witali ich bełtami. Teraz nadeszła okazja, żeby się przeciwstawić. Wycelował w zejście ze schodów i czekał aż nadejdzie cel. Pojawił się. Próbował zbiec na dół, jednak bękart przeszkodził mu w tym. Nacisnął na spust kuszy, a ta wypluła z siebie srebrnego bełta prosto w czaszkę wampira. W zasadzie to krwiopijca dotarł na dół. A raczej stoczył się. Kiedy tam się znalazł można było stwierdzić jego zgon. Bo umarł. Na śmierć.

//0x wampir na parterze
18x bełty ze srebra

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej