Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sile odpowiada siła, wojna rodzi wojnę, a śmierć przynosi tylko śmierć
Kazmir MacBrewmann:
- Pierdolnij w nie czarem! Nosz kurwa Gorn! Czego was uczą w tym Bractwie? Spytał krasnolud przylegając plecami do kamiennej ściany, zaczął ładować kusze.
//Nie
Gorn Valfranden:
Paladyn skupił się. Przywoływał dobre wspomnienia, wszystkie jakie go spotkały. Trochę ich było. Wojownik stworzył kulę. Był to sporych rozmiarów pocisk. Gorn wycelował i krzycząc inkantację - Izeshar Posłał kulę za pomocą telekinezy w drzwi.
Melkior Tacticus:
Drewniane drzwi natychmiast zajęły się ogniem zmieniając po chwili w kupkę pyłu.
TheMo:
Themo odskoczył od drzewa do którego był niemal przyklejony plecami i schował się za osłoną. ÂŚciskał w dłoniach swą naładowaną wcześniej kuszę i biegł równo z orkiem i krasnoludami cały czas będąc zgarbiony. Nie chciał się wychylać na strzał kuszy, a pozostanie na wysokości krasnoluda było bezpieczne. O ile takie może być bieganie pod ostrzałem. Ale udało mu się żywym i bez żadnej rany dostać pod drzwi strażnicy. Tam odbezpieczył kuszę i przedostał się na przód ekipy. Gdy wejście zajęło się płomieniem posłanym od palantyna, bękart przyłożył broń do ramienia i czekał aż w środku zauważy pierwszą ofiarę.
Dwalin aep Durin:
Krasnolud dobył kuszę. Naładował ją i zaczął się kierować w stronę wejścia. - No dobra, wchodzimy. Trzymał na muszce wejście aby móc w razie potrzeby ustrzelić kogoś lub coś co wyskoczy z strażnicy.
// Palantyna :D.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej