Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #27
Anette Du'Monteau:
Wtedy dostrzegłeś jegomościa siedzącego nieopodal bramy i grającego na dziwnym instrumencie. Mężczyzna wyglądał na dość młodego i wygrywał jakąś sobie znaną melodię. Wydawało się że rozmyśla nad czymś w czasie gry. Potwierdzał też to jego wzrok wbity w ziemię, nieskupiony na czymkolwiek.
Kiki Złotousty:
Kiki podszedł do elfa, będąc przy tym niesamowicie zaskoczony jego wyglądem. Jednak mimo wszystko, nadal patrzył na niego trochę z ukosa, czekając tylko jak ten ciśnie w jego stronę jakieś burzliwe obelgi z mnóstwem przerywników zaczynających się na literę "k".
- Kiki przeprasza, zająć musi chwilę. - powiedział cicho, jakby nie chciał zagłuszyć granej melodii.
Anette Du'Monteau:
Nieco wyrwany z transu elf spojrzał na przybysza.
-Ach witaj. Czuje, że masz jakąś sprawę. Bo widzisz, wszyscy na tym świecie jesteśmy połączeni niewidzialnymi niciami. O co więc chodzi żabi przyjacielu?
Kiki Złotousty:
- Yip yip, żaba przyjaciel - na jego ustach znów zagościł niewyobrażalny uśmiech - Kiki przyjść pomóc, ÂŁadna pani w czerni kazać w zamian za dingi. Dingi piękne i błyszczące, nie można się oprzeć. Elf rozumie Kiki?
Anette Du'Monteau:
-Chyba wiem o co chodzi. Pewnie przysłała cię Arivel. - powiedział zastanawiając. -Dingi dingi mówisz? Coś się pewnie znajdzie, ale najpierw musisz pomóc mi w moim problemie. Otóż gdy jechałem tutaj do miasta to przytrafił mi się niezbyt fortunny wypadek i zgubiłem dość ważny pierścień. Problem polega na tym że wpadł do strumienia. Potrzebuję kogoś kto mi pomoże go odnaleźć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej