Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Filantrop zza grobu
Kustosz Archiwów:
- Witaj mistrzu! Nawet nie wiesz jak ciesze się, że cię widzę. Chciałam się z tobą skonsultować w sprawie ryciny południowego skrzydła podziemnej kwatery szpitalników. Mam kilka tekstów z niejasnym dialektem i potrzebuję przy nich pomocy. Raporty! Nie dostałam też raportów mam do ciebie tylko próśb.
Isentor:
Ciebie też dobrze widzieć. Pamiętajcie jak mówiłem wam o gadatliwej Pani Kustosz? Poznajcie Elis, to moi adepci Devristus i Rodred.
Kustosz Archiwów:
- Witam młodych adeptów magii. Miło mi! Elfka podała dłoń witając się z Devristusem i Rodredem.
Devristus Morii:
Devristus uśmiechnął się i przywitał się z kustoszem Devristus. Miło Cię poznać. a następnie powiedział cicho pod nosem Mistrz zapomniał też wspomnieć o urodzie Pani Kustosz
Rodred:
Gdy tylko zatrzymało się to przeklęte bydle od którego cały tyłek mnie boli z radością zeskoczyłem. Przeciągnąłem się dyskretnie i omiotłem okolicę wzrokiem. Przeszkadzało mi to, że z winy jednego maga wszyscy patrzyli na nas podejrzliwie. Od razu zauważyłem kustoszkę tego miejsca, która wyróżniała się całkiem innym nastawieniem do nas. Od razu wzbudziło to moją sympatię do niej. Może nawet bym się ucieszył, gdyby nie niedawne połączenie z przygnębiającym światem zmarłych.
- Witaj. Odpowiedziałem na powitanie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej