Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Filantrop zza grobu
Devristus Morii:
Wzrok Devristusa wrócił do normalności, a on sam odzyskał pełną świadomość. Pamiętał to co powiedział i pamiętał to dziwne uczucie, którego przed chwilą doświadczył. Nie wiedział co o tym myśleć. Jednakże jego życie wisiało na włosku, więc postanowił działać nie mając wsparcia w Rodredzie. Wyszukał dwie fiolki z miksturami - odtrutkę i miksturę lecznicą. Wiedział, że ta pierwsza może pomóc w sprawie śliny zombie, a druga ustabilizować jego stan zdrowia i życie. Ze spokojem wypił lecznicze mikstury.
Rodred:
- Myślałem, że znasz odpowiedzi na te pytania. Wzruszyłem ramionami. Widząc, że dev powrócił do naszego świata popatrzyłem na niego.
- Jak się czujesz?
Isentor:
Pytasz mnie o władców, tych samych, których opisano w starożytnych tekstach o otchłani. Innych nie znam, wierz mi, nie posiadam wszechwiedzy. Nawet mistrz może nie wiedzieć o czym majaczy jego ranny adept.
Devristus Morii:
Czuję się świetnie obolały i słaby na tę chwilę. W końcu straciłem trochę krwi z mojego ciała. Z drugiej strony dobrze wiedzieć, że zamiast ratować człowieka wolisz odbywać wykłady z Mistrzem.
Isentor:
Jesteś w stanie iść? Powinniśmy kontynuować podróż. Miejcie się jednak na baczności.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej