Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za wiedzą. ÂŚwiątynia w Eltan.

<< < (9/27) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Niech to szlag. Kawał drogi mówicie? Krasnolud podrapał się po czuprynie, nocą samemu płynąć łódką nie będzie. W morzu żyją takie cholerstwa że hej... a znając swe "szczęście" to Kazmir natknąłby się na samego Jormunganda... Albo na nitopyrza!
- A moge tu przekimać w jakiejś szopie czy gdzie? Wolę uniknąć samotnego rejsu w świetle księżyca. A do miasta mnie się nie chce wracać

Canis:
- Mamy piękną ciepłą noc, możesz przespać się w łódce. do domu cie  nie wpuszczę.

Kazmir MacBrewmann:
- Strażnika Marchii nie wpuścicie?! Uniósł się nieco chyba za bardzo wczuwając się w rolę.
- Co to ma znaczyć? A nóż się uda...

Canis:
- To ma znaczyć, że to mój dom i żaden strażnik z moją rodziną pod jednym dachem spał nie będzie. Nie mam obowiązku ani dawać ci gdzie spać. jedno co macie to darmowe przejazdy, to i tak dużo. Powinieneś się cieszyć, ze pozwalam ci spać w wygodniej łódce, niż zmuszam do spania na ziemi, ale oczywiście wy, nadęte cwaniaki nic nie potraficie docenić!

Kazmir MacBrewmann:
- Te te! Se uważaj se! Obrażasz funkcjonariusza państwowego na służbie. Normalnie to bym wam dowalił za to kare finansową, ale dzisiaj skończy się na pouczeniu. Do widzenia. Rzekł i udał sie spać do łódki.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej