Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

"Róbmy driadom dzieci!" czyli Mourtun wraca do Shani.

<< < (50/51) > >>

Rodred:
1. 0,5 m. Ciężko stwierdzić.
2. Musiałbyś się widocznie schylić. Nie masz dość siły. Ciężko stwierdzić co jest trwalsze, sztylet czy łańcuch.
3. Jesteście spięci parami, a pary są przypięte do łańcucha wiodącego idącego między wami.
4. Przynajmniej 5 m.

// ÂŚmiało pytaj. Wyzdrowiałeś już?

Mourtun:
//Tak więc:
1. Czy dam rady na tyle wysunąć dłonie z kajdan i je wykręcić by podgrzać łączący nas łańcuch zamiast kajdan? To powinno być bezpieczniejsze?
2. Na pewno musiałbym się "widocznie" schylić skoro sztylet jest przy pasie?
3. Jest tutaj jakaś możliwość komunikacji z resztą, która nie wymaga słów? Jakieś gesty etc. (Nie mówie tu o telepatii.)
4. Ork sam pod naporem swojej siły nie może zerwać tych kajdan? (pytanie czysto mechaniczne)

//Ogółem jeszcze nie do końca.

Rodred:
//1. "Nas" Czyli kogo?
//2. Czujny strażnik by to zauważył.
//3. Możesz próbować.
//4. Jesteś niziołkiem, nigdy nie zaznałeś orczej siły więc nie jesteś wstanie stwierdzić czy da radę.

Mourtun:
//Ad1. ÂŁańcuch łączący wszystkich więźniów.
Ad4. Pytam ze strony mechanicznej a nie tego czy Mourt wie jaka to moc.
2. Oni mają noże do rzucania?

Rodred:
//1. Dasz radę, jednak kajdany, nadal będą krępować ci ręce.
2.Jak ci powiem, ze strony mechanicznej, to będziesz wiedział też z fabularnej. Zwyczajnie nie wiesz czy da radę.
3. Nie widzisz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej