Przez szparę zobaczyłeś, że Woźnica z Mieszkiem wracają do karczmy rozmawiając.
- Oczywiście, że ich nie sprzedałeś tylko przyjąłeś mieszek wypchany kamieniami nie? Myślisz, że nikt cię nie obserwował? ÂŻachnęła się.
- Nawet przyjmując twoją wersję. Nic ci nie powiedzieli, nie zapłacili, a mimo to ich wydałeś. ÂŚwietny z ciebie kompan naprawdę. Popatrzyła na ciebie wrogo.