Koniec korytarza byl oczywiscie tak gesto zarosniety pajeczynami ze od wewnatrz napewno nie bylo go widac. Twoj kamuflarz byl naprawde przemyslany, glosy byly coraz glosniejsze. Podszedles blizej do samych pajeczyn. Ujrzales duza sale, wszystko wylozone zlobionymi kamiennymi plytami, niczym w swiatyni. Na srodku sali, na stolku, siedzi odwrocony do ciebie plecami, związany sznurem, mezczyzna okolo 30-stki, czarne, krotkie, wlosy, biala, podarta koszula, przypalone spodnie. Przed nim stoi dwoch jaszczurow, jeden tnie go nozem po twarzy a drugi krzyczy.
Gdzie pieniadze? Mow skurwielu!- Ja... Ja... Ja nie mam. Nie wiedzialem ze tak podwindujecie cene...- Kurwa, jest jakosc, jest i cena. Co ty durniu myslales ze stal z domieszka magicznej rudy bedzie tania? Tan!W tym momencie ten drugi jaszczur wcial sie nozem mocniej w twarz mezczyzny. Facet wyl z bolu.
- Zapytam jeszcze raz. Ty odpowiesz mi grzecznie. GDZIE PIENIADZE?!- Nie, nie mam. Za duzo zadacie.- Ale towar to bylo dobrze wziac? - Dlaczego mi to robicie? Jestem waszym stalym klientem.- Bo wiesz... - schylil sie by spojrzec mezczyznie w oczy.
- Teraz przemyt do miasta... Jest utrudniony, wiesz o co chodzi. Dobrze ze chociaz Wielebny nam pomaga w tej sprawie. Tylko wiesz, to pijawka, on duzo zada wiec musisz za to zaplacic. - usmiechnal sie wrednie.
- CO? Ty smieciu! - mezczyzna zaczal sie szarpac na stolku. Jaszczur ruszyl do wyjscia.
- Zabij go. - rzucil znikajac w drzwiach.
Jaszczur wzial sznur i zaczal wiazac petle na jednym z koncow, nie ma przy sobie broni, moze cie zaatakowac tylko tym sznurem.
1xJaszczurzy wojownik -
5m przed toba, stoi odwrocony plecami do ciebie, bez broni, posiada tylko sznur z petla, taki jak do wieszania, chce udusic mezczyzne, jestes w przejsciu znajdujacym sie 2m nad ziemia za grubymi pajeczynami. Licze na fajny opis.