Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potwór z pieczary.

<< < (13/20) > >>

Ukah:
// No i co ma mój biedny Ukah zrobić :D

Ukah nie wiedział co począć, toteż ruszył w kierunku bliźniaczek, licząc że uda mu się zagadac.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

Rodred:
Gdy się zbliżyłeś, równocześnie powitały cię ciepłym uśmiechem. Obok nich śpi Henry potężnie chrapiąc. Doświadczonemu drwalowi nie straszna burza.
-  Hej.  Powiedziały równocześnie i się do siebie uśmiechnęły.
Ta z prawej zapytała.
-  Wiesz może, czemu tych strażników nie ma tak długo? 
Widzisz, że starają się pozostać w miarę wesołe choć wyraźnie boją się burzy.

Ukah:
Wybaczcie drogie panie niestety nie wiem. powiedział po czym dodał z lekkim uśmiechem Spokojnie nie musicie się bać burzy.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

Rodred:
-  No nie wiem.  Powiedział ta druga rozglądając się z niepokojem.
-  Może ich poszukaj?  Zaproponowała pierwsza.
Słyszysz, że piorunów już nie ma, tak że burza przerodziła się w siarczysty deszcz. Ognisko zgasło co tylko pogorszyło nastroje podróżnych.
//20:00
Słońce zaszło i zrobiło się całkiem ciemno. Nastrój jest bynajmniej mroczny, a dwaj strażnicy już długo nie wracają.

Ukah:
Może lepiej nie. powiedział Ukah po czym zbliżył się do ogniska i zaczął szukać krzemieni/krzesiw do rozpalenia ognia.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej