Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potwór z pieczary.
Ukah:
// No i co ma mój biedny Ukah zrobić :D
Ukah nie wiedział co począć, toteż ruszył w kierunku bliźniaczek, licząc że uda mu się zagadac.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Rodred:
Gdy się zbliżyłeś, równocześnie powitały cię ciepłym uśmiechem. Obok nich śpi Henry potężnie chrapiąc. Doświadczonemu drwalowi nie straszna burza.
- Hej. Powiedziały równocześnie i się do siebie uśmiechnęły.
Ta z prawej zapytała.
- Wiesz może, czemu tych strażników nie ma tak długo?
Widzisz, że starają się pozostać w miarę wesołe choć wyraźnie boją się burzy.
Ukah:
Wybaczcie drogie panie niestety nie wiem. powiedział po czym dodał z lekkim uśmiechem Spokojnie nie musicie się bać burzy.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Rodred:
- No nie wiem. Powiedział ta druga rozglądając się z niepokojem.
- Może ich poszukaj? Zaproponowała pierwsza.
Słyszysz, że piorunów już nie ma, tak że burza przerodziła się w siarczysty deszcz. Ognisko zgasło co tylko pogorszyło nastroje podróżnych.
//20:00
Słońce zaszło i zrobiło się całkiem ciemno. Nastrój jest bynajmniej mroczny, a dwaj strażnicy już długo nie wracają.
Ukah:
Może lepiej nie. powiedział Ukah po czym zbliżył się do ogniska i zaczął szukać krzemieni/krzesiw do rozpalenia ognia.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej