Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krew i Honor
DarkModders:
- Wielkie dzięki Eret. - powiedział podając mu ręke na pożegnanie. - No to w droge. - powiedział do gwardzistów po czym wszyscy ruszyli w stronę wozu. Gwardziści jechali na swoich koniach podążając zaraz za wozem. Po kilkunastu minutach wóz dotoczył sie na trakt przed laskiem w którym zaszyli sie złodzieje.
Ashog "Stalowa furia":
Z lasku padły strzały. Pięciu Gwardzistów padło nim nawet zorientowali się co się dzieje. Ashog zeskoczył z wozu i schował się za nim. Było pewne że nie mają zbytnio szans.
??x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz skryci za drzewami 40m od nas.
DarkModders:
Jaszczur schował sie za wóz. Gwardziści pochowali sie za drzewami.
- Panowie wiecie co mamy robić. Zajebmy te ścierwa.
Wszyscy zakryci skrzętnie tarczami, równym rzędem ruszyli w stronę przeciwnika. Po chwili dało sie słyszeć odgłosy walki.
Ashog "Stalowa furia":
Jednakże bełty bez większych problemów przebijały tarcze i zbroje gwardzistów. Szeklan miast dowodzić dzielnie spierdolił za wóz. W tym samym czasie połowa jego ludzi była martwa. Reszta Gwardzistów skryta za drzewami czekała...
- Musimy się wycofać kurwa!
DarkModders:
Jaszczur skrył sie za drzewem koło jednego z gwardzistów.
- A co z aktami? Wszystko poszło na marne! - powiedział do Ashoga po czym gestem kazał wycofać sie pozostałej połowie jednostek w bezpieczne miejsce.
Wkurzony wymamrał kilku słów.
- Skurwysyńskie jaszczury, jeszcze sie z nimi rozprawie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej