Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krew i Honor
Ashog "Stalowa furia":
Ork wziął pawęż i ułożył obok siebie. wóz ruszył powoli wytaczając się na dziedziniec i kierując ku zamkowej bramie. Po drodze muszą minąć Miodowo, wszak z Bastardo prowadzi jedna droga właśnie do tej wsi. Stamtąd dopiero można dostać się wgłąb wyspy.
-80grz
//Biore
Nazwa broni: pawęż kusznika<br>
Rodzaj: pawęż<br>
Typ: jednoręczny<br>
Wytrzymałość: 35<br>
Opis: Wykuty z 3,5kg mosiądzu, wysoki na 1,6 i szeroki na 0,6 metra.<br>
DarkModders:
Przyśpieszył szkape, która zbyt wolno się toczyła. Oparł sie o oparcie ławki woźnicy i wpatrywał sie w drogę. W Miodowie trzeba coś wziąść na droge. Bez jedzenia ani rusz, kapką miodu pitnego nikt by nie pogardził.
Ashog "Stalowa furia":
A no nikt. Drużyna wjechała do Miodowa, sporej wielkości wioski. Miodowo byłoby kolejną niczym nie wyróżniającą się osadą gdyby nie to że jest jednym z największych dostawców - a zarazem producentów - miodu. Również pitnego. Tutejsze produkty uważa się za nie tyle co najlepsze w gminie, dystrykcie czy hrabstwie. Nie, tutejsze słodkości i trunki produkowane przy pomocy płynnego złota produkowanego przez miejscowe pszczoły są najlepsze w kraju. Z innych ciekawych rzeczy warto nadmienić że nad okolicą góruje potężny zamek Bastardo. Miejsce to jest też areną walki o wpływy między sołtysem a potężnym magnatem handlowym Vladimirem Nitupem. Bękarty już dwa razy przeganiały jego bandziorów. Dlatego też wieś ma stały "garnizon" złożony z 12 najemników.
DarkModders:
Już z daleka dało sie czuć słodki i przyjemny zapach miodu, który aż kręcił w nosie. Nie zastanawiając sie zajechał wozem prosto pod karczme. Zatrzymał go zaraz koło karczmy i zeskoczył z wozu.
- Chodźcie, weźmiemy coś na droge. - powiedział do towarzyszy po czym skierował sie wprost do drzwi karczmy.
Ashog "Stalowa furia":
Weszli do przestronnej i tłocznej karczmy, część garnizonu siedziała... usiłowała siedzieć przy stole i wyglądać na trzeźwych.
- - Vivat Ingloriuos Rasher! Zakrzyknął najbardziej trzeźwy najemnik na widok wchodzącej trójki Braci. Ashog nie znał jeszcze zwyczajowego powitania kompanii toteż spojrzał jeno wymownie na Szeklana.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej