Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przyjaciel
Aiden:
Odebrał od was po 25 grzywien i odsunął się z drogi umożliwiając wam przejście do budynku.
Po otwarciu drzwi dojrzeliście ciekawe miejsce. Rzeczywiście była to speluna "Białe Myszki"
Gdy weszliście ujrzeliście pełne atrakcji miejsce, począwszy od kontuaru z krzesełkami i stolikami, gdzie ludzie raczyli się alkoholem, trunkamiw szelkiej maści jak i jadłem (niekoniecznie najlepszej jakości). w kątach sali stały stoły, gdzie ludzi mierzyli się ze sobą w pojedynkach na rękę, grali w karty czy inne przyziemne hazardowe rzeczy kojarzone z takimi barowymi spelunami. w kącie siedział grajek z lutnią i przygrywał melodię a co rusz inny klient wstawał i śpiewał w rytm pieśni kiepskiego barda. W lokalu było również drugie piętro, sypialne.
Gdy weszliście do środka nikt nie zwrócił na was uwagi, poza barmanem a zarazem właścicielem przybytku, którym był Borys Jelcyn. Spojrzał na was jednak nic nie robił, dalej polerował swoje szklanice pilnując rozjuszonej i bawiącej się klienteli.
Szarleǰ:
Rozejrzał się po lokalu rozmarzonym wzrokiem i szybko oszacował zawartość sakiewki, w której radośnie pobrzdękiwały monety. Przez moment toczył zażarty, wewnętrzny bój, by nie popieprzyć tego wszystkiego, zamówić piwo i zagrać w karty. Jego wybitnie asertywna natura nie pozwoliła jednak na taki "skok w bok". Odliczył natomiast 10 grzywien z sakwy i podszedł do kontuaru uśmiechając się z sympatią do Jelcyna. Następnie położył pieniądze na ladzie i przesunął w stronę zarobionego gospodarza.
- Butelkę Traumaty prosz...
250g - 10g = 240g
Creed Canue:
Creed wszedł do speluny rozejrzał się w około stanął obok Szarleja i patrzył jak sobie radzi niedawno przyjęty kruk. Elf w tym czasie pilnował żeby nikt z jakiejś bandy nie zaatakował ich bądź człowiek nie powiedział czegoś co mogło by zepsuć całe zadanie lub sprowadzić kłopoty na nich.
Aiden:
- Butelkę Traumaty mówisz... Powiedz coś więcej to może dobiorę odpowiednią butelkę. Po coś konkretnego was przysłał? mam kilka jego rzeczy. - Mówił odsuwając grzywny z powrotem do ciebie, nie chciał pieniędzy najwyraźniej.
Creed Canue:
- Czyli zapewne wiesz coś o szarej strefie? - Tu wyraźnie ściszył głos i rzekł - Szara strefa w efehidon. Przysłał nas ty pewien trablin, pomożesz?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej