Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zdradliwa żona

<< < (18/23) > >>

Silion aep Mor:
Krasnolud dobiegl do plotu, kilkanascie sekund minelo zanim sie przez niego przegramolil gdy byl juz z drugiej strony a gosc mu uciekal ujrzal misia, bialego. Przypomnial sobie o zaladowanej wczesniej kuszy, odpial ja od pasa, wycelowal w kolano postaci i wcisnal spust. Belt przeszyl powietrze i utknal w kolanie, unieruchamiajac postac i przewracajac ja. Sil podbiegl do niej i przycisnal butem do ziemi. -  Czemu uciekasz? Dlaczego go zamordowales? - pytal.

-1 bełt.

Aiden:
Gdy padł na plecy i przycisnąłeś go do ziemi butem, zauważyłeś, jego szaleńczy uśmiech. szczególnie zdziwił cię szarawy dłuższy ząb w miejscu kła po lewej stronie, doklejony w formie "kapy" na zębie.
- Absterget Eros omnem lacrimam ab oculis eorum! - próbował wykrzyczeć, by w następnym momencie za pomocą swojej żuchwy wyrwać sobie ten specyficzny ząb-kieł i połknąć go...

Silion aep Mor:
//"Bóg otrze wszelką łzę z oczu ich, Eros! "  ?? :o Ja nie rozumiec...

Krasnolud mocniej przycisnal go butem do ziemi po czym kopnal w twarz. - Co tam belkoczesz? - zapytal wyraznie wnerwiony.

Aiden:
//I otrze Eros wszelką łzę z oczu ich.

Po chwili po kopnięciu ciało zaczęło wić się w konwulsjach, a z otworów w jego ciele zaczęła sączyć się gęsta krew. po pięciu sekundach zmarł.

Silion aep Mor:
- Rwa! - zaklal pod nosem. - Kolejny trup! - westchnal i zabral mu misia, przeszukal go, przeciagnal go do plota, z trudem przerzucil po czym wrzucil cialo przez okno do domu i wszedl do srodka. Jeden mis jest, jeszcze 2, gdzies w domu tego trupa musi byc drugi. - ostroznie szedl po schodach z nozem i odslanial okiennice jednoczesnie rozgladajac sie za misiem.

//Coz, uroki Google Translatora, tak tlumaczy... ;)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej