Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zdradliwa żona
Silion aep Mor:
Krasnolud dobiegl do plotu, kilkanascie sekund minelo zanim sie przez niego przegramolil gdy byl juz z drugiej strony a gosc mu uciekal ujrzal misia, bialego. Przypomnial sobie o zaladowanej wczesniej kuszy, odpial ja od pasa, wycelowal w kolano postaci i wcisnal spust. Belt przeszyl powietrze i utknal w kolanie, unieruchamiajac postac i przewracajac ja. Sil podbiegl do niej i przycisnal butem do ziemi. - Czemu uciekasz? Dlaczego go zamordowales? - pytal.
-1 bełt.
Aiden:
Gdy padł na plecy i przycisnąłeś go do ziemi butem, zauważyłeś, jego szaleńczy uśmiech. szczególnie zdziwił cię szarawy dłuższy ząb w miejscu kła po lewej stronie, doklejony w formie "kapy" na zębie.
- Absterget Eros omnem lacrimam ab oculis eorum! - próbował wykrzyczeć, by w następnym momencie za pomocą swojej żuchwy wyrwać sobie ten specyficzny ząb-kieł i połknąć go...
Silion aep Mor:
//"Bóg otrze wszelką łzę z oczu ich, Eros! " ?? :o Ja nie rozumiec...
Krasnolud mocniej przycisnal go butem do ziemi po czym kopnal w twarz. - Co tam belkoczesz? - zapytal wyraznie wnerwiony.
Aiden:
//I otrze Eros wszelką łzę z oczu ich.
Po chwili po kopnięciu ciało zaczęło wić się w konwulsjach, a z otworów w jego ciele zaczęła sączyć się gęsta krew. po pięciu sekundach zmarł.
Silion aep Mor:
- Rwa! - zaklal pod nosem. - Kolejny trup! - westchnal i zabral mu misia, przeszukal go, przeciagnal go do plota, z trudem przerzucil po czym wrzucil cialo przez okno do domu i wszedl do srodka. Jeden mis jest, jeszcze 2, gdzies w domu tego trupa musi byc drugi. - ostroznie szedl po schodach z nozem i odslanial okiennice jednoczesnie rozgladajac sie za misiem.
//Coz, uroki Google Translatora, tak tlumaczy... ;)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej