Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zdradliwa żona
Aiden:
--- Cytat: Traumata Malahar w 19 Czerwiec 2015, 20:35:44 ---//Po 1. Nigdzie w twoim ekwipunku nie widnieje taki przedmiot jak "manierka" która odpowiadała by opisem do działań jakie nią podjąłeś, więc nie ma to w ogóle miejsca.
//Po 2. W żaden sposób nie jest możliwe, by mała manierka mająca określoną pojemność mogła generować z powietrza niewyobrażalne ilości alkoholu, nie może generować żadnych sama z siebie bez działania w formie jej napełniania lub prowadzenia destylacji do niej. Zatem taki przedmiot nie ma racji w ogóle bytu.
Latałeś po mieszkaniu wymachując ręką i symulując podpalenie mieszkania które nie miało w ogóle miejsca. Ale spróbowałeś, wskrzesiłeś kilka iskier krzesiwem i opuściłeś dom i stanąłeś z daleka oglądając dom. Nic się nie działo.
--- Koniec cytatu ---
//Napisałem ci przecież, czekam na dalsze ruchy... <facepalm>
Silion aep Mor:
Powolnym krokiem, zawiedziony ze dom sam sie nie spali, wrocil oknem do srodka. Stanal na srodku korytarza i zastanawial sie co dalej. - Co ja mam teraz zrobic? Mam krzesiwo i kartke. Hmm...
// :( Z tego co mam to ani ogniska nie zrobie ani nic :(
Aiden:
Gdy powolnym krokiem wracałeś, zauważyłeś, że przez okno które uprzednio rozbiłeś wybiega tajemnicza postać i pędzi w stronę tyłów domu, na podwórze zapewne...
Silion aep Mor:
Krasnolud nagle dostal zastrzyku adrenaliny, ruszyl "z buta" i jak najszybciej potrafil biegl w strone postaci. Jesli ja dogonjl, rzucil sie nań by przycisnac ja cialem do ziemi.
Aiden:
na tych krótkich nóżkach ciężko mu było kogokolwiek dogonić, ale mógł liczyć na to, że przeszkody jakie napotka w czasie ucieczki owa postać będą bardziej kłopotliwe. i tak też było.
Tajemniczy gość próbował przeskoczyć płot, gdy Silion dobiegł i ujrzał ponownie postać, ta była już na płocie i przekładała nogę. Zeskoczyła i zamierzała biec dalej... Nie widziałeś w jego rękach nic zaskakującego ani groźnego poza białym pluszowym misiem.
Odległość od celu (tajemniczej postaci) - 7 metrów, płot jest wysokości 2 metrów, gość jest dokładnie pod płotem, właśnie zeskoczył.
//Jeżeli chcesz opisać jak go łapiesz, to pamiętaj, ze on również zdąży ileś metrów już odejść od płotu...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej