Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #23
Szarleǰ:
- Haha! - zaśmiałem się na głos. - Rzeczywiście, w dzisiejszych czasach należałoby się trzymać od pewnych miejsc z daleka. Na szczęście są na tym świecie jeszcze życzliwi ludzie. - Poczułem na karku stróżkę zimnego potu. Czułem, że igram z ogniem. Jeden błąd i mogę się dotkliwie poparzyć. - Nie chciałbym być natarczywy, jednak czy mogliby mi panowie wskazać, gdzie mógłbym znaleźć jednego, bądź dwa? Zaprawdę, jest to kwestia życia lub śmierci!
Anette Du'Monteau:
-Również mamy takie wrażenie... - powiedział jeden z nich. -Trzeba zajść do tunelu za nami. Tam jest wnęka i powinno rosnąć parę...
Szarleǰ:
Coś tutaj nie grało. Nie miałem najmniejszej ochoty odwracać się plecami do tych delikwentów. Nie miałem pojęcia, czy jest szansa, by wyjść z tego w całości, jednakże postanowiłem spróbować jeszcze jednej opcji.
- Szczerze powiedziawszy, trochę już błądzę po tej jaskini i bardzo się ucieszyłem, gdy udało mi się kogoś tutaj spotkać. Niemądrym byłoby zatem przy okazji nie zapytać - może panowie mają kilka zbędnych sztuk? Chętnie odkupię, co by dalej nie błądzić... muszę się przyznać, że nie przepadam za takimi miejscami. Strasznie boję się pająków!
Anette Du'Monteau:
-Możliwe że znalazł by się jeden czy dwa. Jeden z nich wziął swoją torbę i pogrzebał w niej. -Trzymaj. I radzę wracać do siebie...
Szarleǰ:
Napięcie trochę opadło. Nie mogłem wykluczyć, że zaatakują mnie, gdy tylko się odwrócę. Nic jednak na to nie wskazywało, równie dobrze mogliby zabić mnie od razu. Zaprezentowałem im wyuczoną, pełną wdzięczności minę i zabrałem ofiarowane grzyby.
- Zaprawdę porządni z was ludzie. Dziękuję panowie i już kończę zawracać wam głowę. Bywajcie! - Po tych słowach ukłoniłem się nisko i powoli wycofałem im sprzed oczu. Schowałem grzyby i ruszyłem do wyjścia jaskini, zadowolony z teatrzyku, który odegrałem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej