Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test kruka #23

<< < (12/16) > >>

Anette Du'Monteau:
-...bez odpowiedniego rytuału to na nic się nie zda... - usłyszałeś fragment takiej wypowiedzi.
-...to ostatnia część... - powiedział jakiś inny głos. Oba głosy było słychać w pewnej odległości od ciebie. Być może była sposobność by zauważyć do kogo one należały.

Szarleǰ:
Nie potrafiłem się profesjonalnie skradać, jednakże rozmówcy wyraźnie byli czymś bardzo zajęci. Postanowiłem więc, że sprawdzę o co tu chodzi i z ogromną starannością, by nie narobić hałasu, podszedłem trochę bliżej. Nie, żeby mnie to specjalnie interesowało, lecz nie chciałem przez przypadek wejść w paszczę lwu. A skoro wejść i tak musiałem, wszak to tutaj miałem odnaleźć magiczne grzybki, to chciałem by przynajmniej nie było to przypadkowe.

Anette Du'Monteau:
I dojrzałeś dwie dziwne postacie. Z pewnością nie wyglądały ani zachęcająco ani normalnie. Po ich wyglądzie i kawałku rozmowy mogłeś mieć różne przypuszczenia, ale na pewno na bezbronnych też nie wyglądali.

//: Nie polecam atakować :D

Szarleǰ:
Szybko zorientowałem się, że wydostanie się teraz z tego miejsca pozostając niezauważonym, ma nie tylko bardzo małe szanse powodzenia, ale jest również wyjątkowo ryzykowne. Jeśli zauważyliby mnie, zapewne nie zastanawialiby się, czy usłyszałem wystarczająco dużo, bym zasłużył na śmierć z ich ręki, a raczej natychmiast by mi ją zaserwowali. Przezorny, jak to mówią, zawsze ubezpieczony. Poza tym, nawet, jeśli udałoby mi się stąd wydostać, wróciłbym do Dentara bez grzybów, co wiązałoby się ze skazaniem na śmierć pewnego nierozważnego asystenta. Postanowiłem więc zagrać nieszkodliwego - a może nawet przydatnego - głupka.
- Witam Panów! - ruszyłem dziarskim krokiem w ich kierunku z sympatycznym uśmiechem na twarzy. - Zajrzałem do tej, z całą dla Panów sympatią, jaskini, w poszukiwaniu dziwnych, jaskrawych grzybków, które prawdopodobnie gdzieś tutaj rosną. - Uśmiech nie znikał mi z twarzy, pomimo, że czułem na skórze żądne krwi spojrzenia amatorów ciemnych jaskiń i mistycznych rytuałów. - Czy przypadkiem Panowie się na takie gdzieś tutaj nie natknęli?

Anette Du'Monteau:
-Ano rośnie ich tu trochę. Tyle, że nieco złą porę obrałeś na ich zbieranie. Są najbardziej widoczne w nocy. Wtedy gdy nie powinno się odwiedzać pewnych miejsc... Mężczyźni przyglądali się ci nieco podejrzliwie. Zauważyłeś że obok jednego z nich leżała torba, a z niej wystawał nieco fragment czegoś co można by uznać za grzyba.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej