Tereny Valfden > Dział Wypraw

Brudna robota

<< < (2/8) > >>

Rodred:
Pijak coś odkrzyknął, ale go już nie usłyszałeś. Wstąpiłeś na zaciemnione zaplecze. Po środku stało krzesło. Karczmarz wskazał Ci je i rzekł. -  Usiądź tu i zaczekaj na mnie.

Kazmir MacBrewmann:
- Ja pierdole... mafia czy ki pieron? Burknął sobie cichuteńko pod nosem i usiadł zachowując czujność. Ogromną.

Rodred:
-  Nie odwracaj się bo będę zmuszony cię zabić. Odezwał się głos za plecami.
-  Więc to ciebie przysłał Dimitri?

Kazmir MacBrewmann:
Ja pierdole, jednak mafia. - Ta to mnie przysłał.

Rodred:
- Musiałem się upewnić. Krasnoludzie mamy sprawę do ciebie. Brakuje nam ludzi a jak pewnie wiesz musimy wyczyścić pewien dom. Muszę ci założyć worek na głowę, żebyś nie wiedział gdzie jest nasza kryjówka. To mówiąc założył Ci czarny worek, złapał za rękę i zaczął prowadzić.
-  Podróż chwilę potrwa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej