Niziolek chlupnal ja woda oblewajac jej zielonkawe cialo przezroczysta ciecza. Spojrzal na nia milym okiem i rzekl. - To sa ludzie. Tutaj wchodza te dziwne uczucia w gre i tak dalej, koniec koncow chodzi o to ze pozadali wzrokiem twego ciala, podniecalo ich to seksualnie, dlatego mowilem ze moga ci krzywde zrobic. - podplynal blizej i pomogl jej myc wlosy, dokladnie, wymyl je bardzo dokladnie przy okazji myjac reszte jej ciala. Dawalo mu to niezla frajde. Pieszczac jej cialo podczas jego mycia mowil do niej. - Jestes taka mila, szczera, niewinna!