Tereny Valfden > Dział Wypraw
Podziwiając Barda Serpentesa
Silion aep Mor:
Bard spojrzal zdziwiony na jaszczura.
- Hmm... Tutaj raczej pan nie znajdzie nikogo kto by wykonywal lutnie. Takie sprawy raczej w miastach portowych. Moglby pan poszukac w Atusel lecz chyba ostatni wytworca w tymze miescie zmarl niedawno. A moja lutnia. No coz kupilem ja za ostatnie pieniadze u wedrownego handlarza. Ale jego juz nie ma w miescie.
Canis:
delikatnie zrezygnowany Salazar nie wiedział co począć i co zrobić, ostatnim pomysłem, jaki naszedł mu do głowy, było przekonanie barda do odsprzedania mu lutni.
- Co by pan powiedział an to, by odsprzedać mi tą lutnię? Chętnie zapłacę ile pan zażąda, tylko niech poda pan cenę, która pana usatysfakcjonuje.
Silion aep Mor:
Czlowiek rzekl oburzony.
- Wydalem na nia ostatnie pieniadze. Nie sprzedam jej ani za 100 ani za 200 grzywien. To moje marzenia, moje sny.
Canis:
- A co powiesz na 300 grzywien? Chętnie tyle zapłacę, od ręki, naprawdę potrzebuję tej lutni. - Mówił mając nadzieję przekonać banda do oddania towaru.
Silion aep Mor:
Bard byl zaskoczony propozycja czlowieka. W myslach zrobil tak. <huh> Zas naprawde jego wyraz twarzy wygladal tak. <ignorant>
Skoro chce dac 300 to moze i dac wiecej. - pomyslal.
- A no nie wiem. To bardzo droga lutnia. I moj wklad w to by ja nastroic. 325 grzywien i jeszcze ja panu zapakuje. Co pan na to? - zapytal.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej