Królestwo Valfden > Ekkerund

Kopalnia [praca]

<< < (17/33) > >>

Lucjusz Vangraf:


Spacerując zauważyłeś krasnoluda z kilofem w ręce, pilnującego wejścia do jaskini. Gdy podszedłeś bliżej, usłyszałeś nawoływanie.
- Ej ty tam! Podejdź no bliżej, widzę że masz krzepę, nie chcesz może sobie dorobić? Wydobywamy tutaj rudy metali tak potrzebnych do kucia przeróżnych rzeczy. Niestety chłopaki nie dają już rady. Stawka godzinowa zaczyna się od 20 grzywien i rośnie. Jeśli przerobisz dniówkę i nie padniesz ze zmęczenia, mam na taką okazje bonus w postaci 40 grzywien. To jak, decydujesz się? Kilofy są w środku.

Zarobki:
1 godzina - 20 grzywien
2 godzina - 20 grzywien
3 godzina - 30 grzywien
4 godzina - 30 grzywien
5 godzina - 40 grzywien
6 godzina - 40 grzywien
                + 40 grzywien premii za przepracowanie 6 godzin w jednym dniu

Wymagania:
- W kopalni możesz pracować codziennie tylko i wyłącznie do 6 godzin. Co godzinę (z dopuszczalną odchyłką 10 minut) musisz napisać jak pracujesz, inaczej dostaniesz wypłatę za 1 przepracowaną godzinę. Post powinien zawierać co najmniej 3 linijki opisu własnej pracy.
- Chcąc się zatrudnić na dany dzień jesteś zobowiązany do napisania w tym temacie.
- W czasie pracy nie możesz znajdować się na zadaniach czy wyprawach. Również nie możesz przebywać w domach, zakładach czy sklepach innych graczy oraz w instytucjach takich jak np. Ratusz czy Skarbiec.
- Nie możesz pozyskiwać żadnych metali.

Marduk Draven:
Elfka znowu zajęła się łupaniem w bogatej w rudy żyle. Raz kilof prawie się jej wyślizgnął, ale udało się temu zapobiec. Otarła potem ręce i drzewiec kilofa by zapobiec temu w przyszłości i łupała dalej, zasypując ziemię nowym urobkiem. Praca trwała jeno w najlepsze i najcięższe.  Rytmiczne uderzenia słychać było na całym poziomie, a twarz elfki pokryła się pyłem i kurzem, od którego aż chciało się kichać. Udało się jej jednak powstrzymywać odruchy.

Marduk Draven:
Po ponownym wyłupaniu dużej, odpowiednio dużej ilości cennego kruszcu Cerbin znowu wzięła wózek. Zapakowała urobek, przez jakiś czas robiła to łopatą, lecz po jakimś czasie znalazła łopatą i to nią zaczęła pakować kruszec. Gdy już to zrobiła to odłożyła łopatę na miejsce i ruszyła w drogę wózkiem. Kręta, trudna droga tkwiła w jej pamięci po ostatniej trasie, to też tym razem poszło jej szybciej i łatwiej. Gdy dotarła wysypała urobek do reszty.

Marduk Draven:
Następnie elfka zrobiła objazd po stanowiskach pracy innych górników i pozbierała ich urobek. Następnie poprosiła o pomoc pewnego orka. Razem dowieźli duża górkę urobku do składu i wysypali ją. Cerbin odstawiła wózek na miejsce, po nim kilof, łopatę i zgłosiła się do kierownika zmiany. Podeszła, napracowana, ówcześnie ocierając się szmatką z kurzu i potu, który się przylepił
- No. To ode mnie tyle, całe 6 godzin.
- Dobra robota. Oto Twoje wynagrodzenie.
2483g + 220g = 2703g

Toruviel:
Toruviel przybyła do kopalni. Oznajmiła rozpoczęcie swej zmiany i zaczęła szukać kilofa, który szybko znalazła. Następnie odszukała żyłę jakowejś rudy. Wzięła trochę pyłu na dłonie i ujęła drzewiec kilofa pewnie. Wymierzyła i uderzyła. Raz, drugi, trzeci, czwarty - tak w kółko, odłupując fragmenty skały bogate w rudę, które upadały na ziemię przy elfce w małych, średnich ale i dużych bryłkach. Kto powiedział, że elfka nie może pracować w kopalni?

Toruviel:
ÂŁupania był ciąg dalszy, bo jakżeby inaczej? Rytmiczne uderzenia kilofa elfki odłupywały kawałki, bryłki, gródki cennego kruszca, które spadały następnie na ziemię. Elfka na razie ich nie zbierała. Chciała wpierw, by odpowiednio duża ich ilość skumulowała się. Potem by je przeniosła do magazynu. Dlatego też na razie tylko łupała kilofem, jak każdy inny kopacz. Praca ciężka, ale czy nie opłacalna? Z jej długiem bankowym i chęcią zostania krawcową pieniądz był bardzo potrzebny.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej