Królestwo Valfden > Ekkerund

Kopalnia [praca]

<< < (12/33) > >>

Lucjusz Vangraf:


Spacerując zauważyłeś krasnoluda z kilofem w ręce, pilnującego wejścia do jaskini. Gdy podszedłeś bliżej, usłyszałeś nawoływanie.
- Ej ty tam! Podejdź no bliżej, widzę że masz krzepę, nie chcesz może sobie dorobić? Wydobywamy tutaj rudy metali tak potrzebnych do kucia przeróżnych rzeczy. Niestety chłopaki nie dają już rady. Stawka godzinowa zaczyna się od 20 grzywien i rośnie. Jeśli przerobisz dniówkę i nie padniesz ze zmęczenia, mam na taką okazje bonus w postaci 40 grzywien. To jak, decydujesz się? Kilofy są w środku.

Zarobki:
1 godzina - 20 grzywien
2 godzina - 20 grzywien
3 godzina - 30 grzywien
4 godzina - 30 grzywien
5 godzina - 40 grzywien
6 godzina - 40 grzywien
                + 40 grzywien premii za przepracowanie 6 godzin w jednym dniu

Wymagania:
- W kopalni możesz pracować codziennie tylko i wyłącznie do 6 godzin. Co godzinę (z dopuszczalną odchyłką 10 minut) musisz napisać jak pracujesz, inaczej dostaniesz wypłatę za 1 przepracowaną godzinę. Post powinien zawierać co najmniej 3 linijki opisu własnej pracy.
- Chcąc się zatrudnić na dany dzień jesteś zobowiązany do napisania w tym temacie.
- W czasie pracy nie możesz znajdować się na zadaniach czy wyprawach. Również nie możesz przebywać w domach, zakładach czy sklepach innych graczy oraz w instytucjach takich jak np. Ratusz czy Skarbiec.
- Nie możesz pozyskiwać żadnych metali.

Devristus Morii:

--- Cytat: Gestat w 06 Luty 2016, 19:49:24 ---Gdy wyszedł z magazynu, szedł w stronę swojego stanowiska pracy.Podczas drogi, natknął się na starszego krasnoluda, który go zauważył i zawoła do siebie.Kopacz chciał, by mężczyzna pomógł mu pchać wagon.Gestat niezadowolony tą propozycją, postanowił mu jednak pomóc.Staną koło krasnoluda i pchał.- Kto to widział, tak napierdolić na wagon rudy..rzekł Gestat do Kopacza.Krasnolud jednak, nie odpowiedział mężczyźnie, tylko się głupio uśmiechał pod nosem.Gdy dotarli na miejsce, krasnolud chciał jeszcze, by mężczyzna, przerzucił z nim, jeszcze rudę.Gestat zgodził się, wyszedł na wagon i zaczęli przerzucać kruszec na odpowiedni zsyp rudy.Jak tylko skończyli, krasnolud podziękował mężczyźnie za pomoc i udał się do dalszej pracy.Gestat zaś skierował się na powierzchnie kopalni po swoje wynagrodzenie.
- Przyszedłem odebrać zapłatę po 6 przepracowanych godzinach.

--- Koniec cytatu ---

- Oto Twoje 220 grzywien

Nawaar:
Krasnolud zawitał do wolnego miasta Ekkerund w poszukiwaniu pracy i takową znalazł w kopalni z jego wesołej mordki zdało się zauważyć, że to miejsce będzie idealne do zarobienia kilka grzywien. Dlatego niezwłocznie podszedł do zarządcy. - Doberek panocku! Ja chciałby popracować wpiszta mnie na listę. Powiedział i ruszył tunelami w sam dół tam poczuł się prawie jak w domku i chwytając pierwszy lepszy kilof rozpoczął kopanie w rudzie metali pośpiewując sobie. - Jam jest krasnolud i kopie, kopie dziurę. A był to sławny hit wśród krasnoludów, więc i inni go natychmiast podłapali.

Nawaar:
Dźwięczne głosy śpiewu zdało się usłyszeć w całej kopalni ta cała dudniła a nasz dzielny Kiellon cały czas kopał odłupywać kolejne fragmenty skał, które co rusz odpadały od ścian szybu i oczywiście zaintonował pierwszą zwrotkę, by muzyka wypełniła wszystko dookoła. - Radujcie się bracia z kopalni machajcie, machajcie, machajcie wraz z zemną,Podnieście kilof i podnieście swój głos!ÂŚpiewajcie, śpiewajcie, śpiewajcie ze mną w dół i w dół, w głąb kto wie, co znajdziemy pod spodem?Diamenty, rubiny, złoto i więcej ukryte w górskich złożach. Tak sobie śpiewał kiedy coraz więcej odłamków spadało pod jego nogi i już wiedział, że niedługo będzie musiał je pozbierać tymczasem jednak kopał i kopał w rytm śpiewu.

Nawaar:
Kiellon w końcu przestał kopać i poszedł szukać wagoniku, który miał zamiar zapełnić go rudą i przewieźć na niskie partie w celu rozładunku, także przeszedł się kawałek i dojrzał w kopalni wagon w dodatku pusty, więc zabrał go jeżdżąc nim po szynach dotarł do swojego miejsca pracy tam zaczął załadunek śpiewając sobie dalej. - Urodzeni pod ziemią, Wykarmieni kamienną piersią, Wychowani w ciemności, Bezpieczeństwo naszego górskiego domu, Skóra z żelaza, Stal w naszych kościach, Kopanie i kopanie czyni nas wolnymi, Dalej bracia, zaśpiewajcie razem ze mną! Wózek powoli się zapełniał i nastała chwila na refren. - Jam jest krasnolud i kopię dół,Kopię, kopię dół, Kopię, kopię dół Jam jest krasnolud i kopię dół, Kopię, kopię dół, Kopię, kopię dół!. ÂŚpiewał sobie radośnie a wagon się zapełniał w najlepsze.

Nawaar:
Krasnolud załadował cały wagonik, który następnie zawiózł w dół do miejsca zsypu trwało to trochę, bo cała kopalnia była dość duża. Kiellon pchał i pchał mijając po drodze rozśpiewanych towarzyszy w ciężkiej pracy. Brodacz cieszył się, że jakoś praca szła mu dobrze i mógł się rozerwać a przy tym zarobić kilka grzywien, na które już miał plan jak je wydać. Teraz jednak wysypał zawartość wagonu na stertę tworząc ładną hałdę i nie próżnując zszedł dalej na dół do zsypów w międzyczasie pośpiewał sobie dalej. - Promienie słońca nie sięgną tak nisko, Głęboko, głęboko do kopalni nigdy nie widzimy błękitnego blasku księżyca krasnoludy nie wzlatują tak wysoko wypełnijcie kufle i do dna ten miód! napełnijcie brzuchy w trakcie uczty! wpadnijcie do domu i zapadnijcie w sen śniąc w naszych górskich podziemiach. ÂŚpiewał uśmiechając się przy tym szeroko. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej