Królestwo Valfden > Ekkerund

Kopalnia [praca]

<< < (11/33) > >>

Lucjusz Vangraf:


Spacerując zauważyłeś krasnoluda z kilofem w ręce, pilnującego wejścia do jaskini. Gdy podszedłeś bliżej, usłyszałeś nawoływanie.
- Ej ty tam! Podejdź no bliżej, widzę że masz krzepę, nie chcesz może sobie dorobić? Wydobywamy tutaj rudy metali tak potrzebnych do kucia przeróżnych rzeczy. Niestety chłopaki nie dają już rady. Stawka godzinowa zaczyna się od 20 grzywien i rośnie. Jeśli przerobisz dniówkę i nie padniesz ze zmęczenia, mam na taką okazje bonus w postaci 40 grzywien. To jak, decydujesz się? Kilofy są w środku.

Zarobki:
1 godzina - 20 grzywien
2 godzina - 20 grzywien
3 godzina - 30 grzywien
4 godzina - 30 grzywien
5 godzina - 40 grzywien
6 godzina - 40 grzywien
                + 40 grzywien premii za przepracowanie 6 godzin w jednym dniu

Wymagania:
- W kopalni możesz pracować codziennie tylko i wyłącznie do 6 godzin. Co godzinę (z dopuszczalną odchyłką 10 minut) musisz napisać jak pracujesz, inaczej dostaniesz wypłatę za 1 przepracowaną godzinę. Post powinien zawierać co najmniej 3 linijki opisu własnej pracy.
- Chcąc się zatrudnić na dany dzień jesteś zobowiązany do napisania w tym temacie.
- W czasie pracy nie możesz znajdować się na zadaniach czy wyprawach. Również nie możesz przebywać w domach, zakładach czy sklepach innych graczy oraz w instytucjach takich jak np. Ratusz czy Skarbiec.
- Nie możesz pozyskiwać żadnych metali.

Gestat:
Po godzinie kopania kilofem, zabrał się za ładowanie rudy.Odrzucił kilof i chwycił łopatę, którą kolejno przerzucał rudę żelaza na wagonik.Przerzucanie, nie szło mu zbyt zgrabnie, przez skalne wyboje na ziemi, ale jakoś sobie radził.Po wyzbieraniu rudy otarł twarz z potu ręką i ponownie zaczął przekopywać żyłę.Uderzał kilofem, ile miał pary w łapach, a wydobyty kruszec spadał na zimie.

Gestat:
Po kolejnej godzinie kopanie, zabrał się ponownie za ładowanie kruszcu.Gdy prze rzucił wszytko co wydobył to wagon był już pełny.Mężczyzna położył narzędzia pracy na rudzie, staną za wagonem chwycił i pchał go po torach w stronę odpowiedniego składowiska.Po drodze mężczyzna przystanął na krótki czas by odpocząć.Siadł na kamieniu i rozglądał się po okolicy, w celu zabici czasu.Ręce trochę mu z cierpły wożeniem, więc je wtedy trochę rozruszał.I Wziął się do dalszego pchania wagonu.

Gestat:
Po przejechaniu kilkunastu metrów, mężczyzna znowu stanął na chwile.Kilogramy kruszcu na wozie, nie były zbyt lekkie do pchania, ale mężczyzna się nie poddawał, starł pot z czoła i wziął się do dalszej pracy.Po chwili zauważył krasnoluda.Podszedł do niego, przywitał się z nim i spytał go o drogę, gdzie dokładnie ma zawieść ta rudę.Krasnolud rzekł do niego, ze to już nie daleko, tuż za rogiem tunelu.Mężczyzna pożegnał się z kopaczem i udał się drogą wskazaną przez krasnoluda.

Gestat:
Chwile później, mężczyzna znalazł się pod magazynem, podszedł do niego strażnik, przywitał się i poczęstował go, ich specjalnym piwem.Gestat przy ją piwo, - Chluśniem, bo uśniem, rzekł mężczyzna do krasnoluda z uśmiechem na twarzy, po czym jednym siurkiem wypił całe piwo.-  Dzięki panie, tego mi było trzeba.Następnie podziękował strażnikowi i wszedł do magazynu.Chwycił łopatę i wziął się do przerzucania.Kurz unoszący się w powietrzu, kleił się do spoconych ciała, naddatek przeszkadzał w pracy.Po zaskoczeniu przerzucania, rzucił łopatę do pustego wagonu i wyjechał z magazynu.

Gestat:
Gdy wyszedł z magazynu, szedł w stronę swojego stanowiska pracy.Podczas drogi, natknął się na starszego krasnoluda, który go zauważył i zawoła do siebie.Kopacz chciał, by mężczyzna pomógł mu pchać wagon.Gestat niezadowolony tą propozycją, postanowił mu jednak pomóc.Staną koło krasnoluda i pchał.- Kto to widział, tak napierdolić na wagon rudy..rzekł Gestat do Kopacza.Krasnolud jednak, nie odpowiedział mężczyźnie, tylko się głupio uśmiechał pod nosem.Gdy dotarli na miejsce, krasnolud chciał jeszcze, by mężczyzna, przerzucił z nim, jeszcze rudę.Gestat zgodził się, wyszedł na wagon i zaczęli przerzucać kruszec na odpowiedni zsyp rudy.Jak tylko skończyli, krasnolud podziękował mężczyźnie za pomoc i udał się do dalszej pracy.Gestat zaś skierował się na powierzchnie kopalni po swoje wynagrodzenie.
- Przyszedłem odebrać zapłatę po 6 przepracowanych godzinach.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej