Królestwo Valfden > Ekkerund

Kopalnia [praca]

<< < (31/33) > >>

Lucjusz Vangraf:


Spacerując zauważyłeś krasnoluda z kilofem w ręce, pilnującego wejścia do jaskini. Gdy podszedłeś bliżej, usłyszałeś nawoływanie.
- Ej ty tam! Podejdź no bliżej, widzę że masz krzepę, nie chcesz może sobie dorobić? Wydobywamy tutaj rudy metali tak potrzebnych do kucia przeróżnych rzeczy. Niestety chłopaki nie dają już rady. Stawka godzinowa zaczyna się od 20 grzywien i rośnie. Jeśli przerobisz dniówkę i nie padniesz ze zmęczenia, mam na taką okazje bonus w postaci 40 grzywien. To jak, decydujesz się? Kilofy są w środku.

Zarobki:
1 godzina - 20 grzywien
2 godzina - 20 grzywien
3 godzina - 30 grzywien
4 godzina - 30 grzywien
5 godzina - 40 grzywien
6 godzina - 40 grzywien
                + 40 grzywien premii za przepracowanie 6 godzin w jednym dniu

Wymagania:
- W kopalni możesz pracować codziennie tylko i wyłącznie do 6 godzin. Co godzinę (z dopuszczalną odchyłką 10 minut) musisz napisać jak pracujesz, inaczej dostaniesz wypłatę za 1 przepracowaną godzinę. Post powinien zawierać co najmniej 3 linijki opisu własnej pracy.
- Chcąc się zatrudnić na dany dzień jesteś zobowiązany do napisania w tym temacie.
- W czasie pracy nie możesz znajdować się na zadaniach czy wyprawach. Również nie możesz przebywać w domach, zakładach czy sklepach innych graczy oraz w instytucjach takich jak np. Ratusz czy Skarbiec.
- Nie możesz pozyskiwać żadnych metali.

Marduk Draven:

--- Cytat: Watu w 10 Czerwiec 2019, 21:39:41 ---Po krótkiej przerwie wróciłem do machania kilofem. Prawie od razu ukruszyła się ruda, jednak wraz z nią złamał się kilof, postawiłem to pod ścianą i wziąłem inny który stał nieopodal mnie pod ścianą i jeszcze trochę uderzałem chociaż już się nie przemęczałem. Powoli moja praca dobiegała końca, i całe szczęście. Odłożyłem kilof i zebrałem łopatą resztę rudy, ta o dziwo się nie złamała, ja również odłożyłem,  A wózek był wypełniony w dwóch trzecich zacząłem pchać go w stronę krasnoluda. W sumie to uzbierałem jej trochę. Zawsze mogło być gorzej.
Po dłuższym marszu dotarłem do pracodawcy.
-Skończyłem na dziś pracę, proszę o zapłatę za 6 godzin pracy.
Powiedziałem zdyszany do krasnoluda.

--- Koniec cytatu ---

- Świetna robota. Oto twoja zapłata. 220 grzywien.

Rengar:
-Dziękuję i do następnego.

247G + 220G = 467g

Rengar:
Watu zawsze był pracowity więc po zmianie w szpitalu przyszedł jeszcze dorobić w kopalni. Nie był to jego pierwszy raz więc przywitał się kulturalnie jak mógł i zmierzył w dół tunelami kopalni. Gdy doszedł do miejsca gdzie miał zacząć wydobycie chwycił za kilof oparty o ścianę i zaczął nim łupać o ściana, nie znał się na tym ani też nie miał dużo krzepy więc nie udało się odłupać niczego przy pierwszym uderzeniu, jednak już chwilę później młody kruk wymierzył kolejny cios w ścianę i tu już z trochę lepszym efektem, poleciało trochę kurzu a w ścianie zrobiło się wgłębienie, dzięki niemu Watu w przyszłości rozbije o wiele więcej kruszca. Jednak puki co pozostało tempe walenie w ścianę i liczenie iż takich wgłębień zrobi się więcej gdyż przez pierwszą godzinę nic poza kilkoma nic nie wartymi kamykami nie wyskoczyło spod kilofa Watu.

Rengar:
Jako że Watu miał jeszcze trochę czasu a nie chciał go marnować postanowił kolejną godzinę spędzić w kopalni, zacisnął mocno obie dłonie na kilofie i uderzył nim w ścianę, tuż obok wgłębienia które wcześniej zrobił, jako że uderzenie nie pozostawili śladu mężczyzna poprawił uderzenie, które to już odniosło skutek i pozostawili kolejne wgłębienie, ucieszyło to Watu, liczył bowiem że wkrótce odpadnie spory kawałek kruszcu. I tak też się z kolejnym uderzeniem stało, kiedy Watu uderzył w ścianę w miejsce pomiędzy dwoma wgłębieniami co sprawiło że dwu kilowy kawał kamiennej ściany odpadł. Watu przyjrzał się swojemu dokonaniu, coś poblyskiwalo, więc to było to po co Watu tu przybył. Dodatkowo zmotywowany zacieśnił dłonie na sprzęcie i na nowo zaczął walić w ścianę

Rengar:
Powoli zbliżał się koniec zmiany Watu, jednak chciał dopracować na tyle na ile to tylko możliwe, zacisnął więc dłonie na narzędziu do wydobywania  i uderzył precyzyjnie w ścianę, co sprawiło że pojawiło się na niej kolejnie wgłębienie na które to właśnie Watu liczył. Co prawda kilka następnych uderzeń nie skończyły się tak pomyślnie, a nawet przez brak celności młodzieniec uderzył raz jeszcze we wcześniej zrobione wgłębienie co spowodowało że odkruszylo się trochę drobnych kamyków ale niestety wgłębienie znikło, nie to chciał osiągnąć. To pokazało jak wiele o tym fachu musi się jeszcze nauczyć. Niezrazil się jednak niepowodzeniem i ponownie wyprowadził kilka ciosów aż przy jednym z nich powstało wgłębienie. Na następne wgłębienie nie trzeba było już czekać tyle czasu, gdyż Watu zrobił je za trzecim uderzeniem, odrobinę od poprzedniego, liczył że przy następnym uderzeniu osiągnie taki sam sukces jak uprzednio.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej