Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szósty brat
Armin:
Ups... Zauważyli mnie. Czas na improwizację. Czarnoskóra jakgdyby nigdy nic wstała i wyszła ze szpary. Stanęła przed mężczyznami i zaczęła mówić:
- Dobry wieczór panom. - uśmiechnęła się równie tajemniczo jak staruszkowie. - Przepraszam, że podsłuchiwałam, ale coś o mnie wspominaliście. Mogę wiedzieć o co chodzi? - maurenka spytała się jegomościów. Zauważyła, że wszyscy wyglądają podobnie. Wiedziała, że wśród nich również jest Szósty brat.
Ibnnin:
- Co powiedział Ci nasz brat? - padło krótkie pytanie z pięciu ust jednocześnie. Wszyscy przestali się uśmiechać, spoglądali zamglonym wzrokiem na Ciebie i wyczekiwali odpowiedzi.
Armin:
- Powiedział, że nie żyjecie. - maurenka zmierzyła mężczyzn wzrokiem. - Jak widać kłamał. - kobieta westchnęła. Zauważyła, że staruszków jest tylko pięciu. Szósty brat był przed nią, ale gdzie podział się jeszcze jeden? - Czy teraz mogę prosić o wyjaśnienia?! Czarnoskóra stała i wbiła wzrok w starców.
Ibnnin:
- Nie zastanawiało Cię, dlaczego wymienił imiona wszystkich, lecz swojego nie? - jeden z nich, Milo, wyszedł przed szereg i spojrzał na dziewczynę. - Dlaczego wymienił mnie, wymienił Khiro? Dlaczego nie znasz jego imienia?
- To wszystko jest ponad Twą miarę, dziewczyno - tym razem odezwał się inny ze starszuków.
- ÂŻaden z nas nie jest tym, kogo szukasz. Szóstego miałaś przed sobą parę godzin wcześniej...
Armin:
Armin zaczęła wszystko rozumieć. Wydawało jej się, że wiedziała kto jest jej celem zaledwie kilka godzin wcześniej. Dlaczego nie posłuchała swojego zmysłu dedukcji?
- Gdzie on teraz jest? - spytała się mężczyzn. Spojrzała prosto w oczy jednego z nich. - Powiecie o co w tym wszystkim chodzi?! - kobieta hamowała krzyk. Wiedziała, że krzyczenie nic nie da, ale czarnoskóra trochę miała już tego dosyć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej