Tereny Valfden > Dział Wypraw
Związany paktem #4
Hope:
W okolicy nie było żadnej wioski.
Gunses:
- Pech - powiedział i zsiadł z konia. Przywołał do siebie taru.
- Poczekamy tutaj trochę, aż odpoczniemy - rzekł. Był na skraju dżungli. Przywiązał konia do jednego z drzew, taru nakazał pilnować Marsa, sam zaś poszedł nazbierać kilka gałęzi na rozpalenie ogniska. Jemu wszak nie było ono potrzebne, jednakże ogień ogrzewał i uspokajał, a on miał ze sobą dwa zwierzęta.
Hope:
Siedzieli tak w głuszy, nie robiąc zupełnie nic. Czas płynął.
Gunses:
Wampir rozpalił ognisko i przesiedział w nim trochę czasu. Następnie wstał, zgasił ogień i przyszykował się do wejścia w dżunglę. Rozejrzał się za jakimś traktem.
Hope:
To dżungla, w głuszy traktów nie ma.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej