Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba cienia: Rodred
Mortis:
- Więc jednak sobie przypomniałeś? To będzie pełna wrażeń próba cienia. Zawołam Canisa, on lubi patrzyć na wasze porażki. Próba cienia jest testem, egzaminem stawianym przed dziećmi nocny aspirującymi do miana adeptów mrocznych sztuk. Najbliższe 24h zaważą o tym czyś godzien tego tytułu.
Mortis prowadziła Cię poprzez szereg korytarzy w kompleksie szkoleniowym, po pewnym czasie straciłeś orientacje w terenie, wszystkie ścieżki zdawały się wyglądać podobnie. Weszliście do jednej z sal, przypominała pokój rytualny i do takiego też celu służyła. Mistrzyni nekromancji podeszła do kamiennego stołu, na którym leżał ówcześnie przygotowany kielich wypełniony nieznanym Ci trunkiem. Przed ołtarzem z kamienia znajdowały się trzy kryształy, zostały wmurowane w ścianę tworząc wierzchołki trójkąta.
- To początek Twej próby.
Rodred:
Uszczypliwe uwagi lisza puściłem mimo uszu nie chcąc jej podpaść. Rozgladam się po pomieszczeniu starając sobie przypomnieć czy to nie to samo gdzie zabiłem tamto dziecko. Wydawało się to być tak dawno. Niemal w innym życiu, a było zaledwie parę tygodni temu.
Popatrzyłem podejrzliwie na Mortis.
Jak rozumiem mam wrócić z powrotem do naszego kompleksu?
Po czym ruszyłem w stronę outarza. Przykucnąłem przed kryształami i dokładnie je obejrzałem szukając jakiś znaków szczegolnych, napisów czy rycin. Tak samo zrobiłem z kielichem. Następnie spojrzałem na ciecz w nim. Badam jej kolor i konsystencję. Następnie ją powąchałem.
Mortis:
Mortis patrzyła jak wryta, kiedy dziecko nocy opuściło komnaty, by po kilku minutach powrócić. Pomyślała, że nie warto, że Isentor przysyłał jej gorszych świrusów. Po prostu wyślę go w cholerę licząc na to, że nie powróci.
- Wypij zawartość kielicha.
Mortis zbliżyła się do kryształów dotykając każdego z nich dłonią. Wymawiała przy tym nieznaną dla Rodreda inkantacje. Kryształy rozbłysnęły od energii magicznej formując trójkątny portal.
Rodred:
Popatrzylem zdziwiony za liszem. Najpierw mowi, że początek próby a potem wykonuje ją za mnie? Eh nigdy nie zrozumiem kobiet.
Wypilem zawartość kielicha po czym zapytałem.
- Mam przejść, tak? wskazałem ręką portal.
Mortis:
- Zapraszam - wskazała na portal.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej