Tereny Valfden > Dział Wypraw

Próba cienia: Rodred

<< < (28/29) > >>

Rodred:
// Napisałeś, że dystans się zmniejszał, wiec uznałem, że wcześniej czy później znajdą się w zasięgu. Cóż mój błąd interpretacji.

Zadowolony, że wypowiedziała do mnie tych kilka zdań bez zbędnych sarkazmów i uszczypliwych uwag odpowiedziałem:
- Z chęcią przyjmę tatuaże, tylko wytłumacz mi proszę ich symboliczne znaczenie. Lubie świadomie nosić wszelkiego typu znaki.  Obawiając się wypytywać co mi chce zrobić na tym stole, zacząłem się rozbierać. Następnie, zgodnie z poleceniem położyłem się na kamieniu.

Mortis:
- To co mają symbolizować runy zależny wyłącznie od Twej woli.

Rodred:
Szczegółowo wymieniłem i opisałem wszystkie symbole, które chciałbym mieć na dłoniach. Odwzorowują one przede wszystkim emocje które trzeba kontrolować i te którymi trzeba żyć. Znajduje się tam jednak też wiele innych symbolów o różnych ważnych dla mnie znaczeniach.

Mortis:
Mortis namalowała na rękach oraz klatce piersiowej Rodreda masę dziwnych i niezrozumiałych dla niego run. Następnie wzęła do ręki przedmiot przypominający pióro do pisania, zamyśliła się chwilę i zaczęła tworzyć wzory run na dłoniach adepta.
- Skończone może trochę piec, lecz ból wkrótce będzie Ci obcy. Połóż się na tej kamiennej płycie po środku, a ja tymczasem zacznę przygotowywać wszystko do rytuału.
Mortis powiesiła na pobliskich kolumnach martwe ciała zwierząt z oberwanymi głowami, zapalił kadzidła i zaczęła szeptać pod nosem magiczne inkantacje do bogów. Wyciągnęła sztylet, po czym oblała go krwią z ówcześnie przygotowanej esencji umarlaka. Wokół broni zaczęła się unosić purpurowa poświata.

Rodred:
Nigdy się nie zastanawiałem jak ten rytuał będzie wyglądał.  Pomyślałem rozglądając się po wszystkich przygotowanych przedmiotach. Jednak chcąc już mieć to za sobą nie wypytywałem Mortis o szczegóły. Ruszyłem w stronę kamiennej płyty po środku sali. Dokładałem wszelkich starań by zwalczyć w sobie emocję. Przede wszystkim strach, który gdzieś tam w głębi towarzyszył mi od początku próby. Ostatnie wydarzenia przed portalem go spotęgowały. Teraz gdy wszystko miało się zakończyć poczułem, że chce się wydostać. Udało mi się go jednak powstrzymać i zwalczyć.
Położyłem się na kamieniu i uważnie obserwowałem Mortis. Nie tyle z czystej ciekawości co też z myślą, że kiedyś mogę znaleźć się na jej miejscu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej