Tereny Valfden > Dział Wypraw

Próba cienia: Rodred

<< < (21/29) > >>

Rodred:
- Znasz te krainy? Mogę Ci je opisać bo nie dalej jak dzień temu jeszcze chodziłem po zielonych polach, siedziałem w porcie Atusel i słuchałem wiatru, zasiadałem w Izbie Lordów, walczyłem z ścierwojadami na arenie w Atusel, chodziłem po wypłatę do sali tronowej pałacu w starym mieście Efehidon. Nawet znam osobiście miłościwie panującego Isentora I Aquila. Jestem tamtejszym człowiekiem. Jak jeszcze mam Ci tego dowieść?  W moim głosie było słychać żal na wspomnienie Valfden.

Mortis:

- Człowiek? To słowo jest mi obce. Nie znasz tych krain, kłamiesz nieznajomy. To dom podróżników. Pamiętam, że kazali się nazywam draconami.

Rodred:
Chwilę popatrzyłem na niego zamyślony, po czym jakby przypuszczając co mogło się stać zapytałem go.
- Jaki mamy rok? W świecie z którego się przeteleportowałem draconów już dawno nie było.

Mortis:

- Nie liczę lat. Wypełniam mą służbę od kiedy tylko sięgam pamięcią.

Rodred:
- Nie wiem jakiego dowodu potrzebujesz, żeby uwierzyć, że nie mam nic wspólnego z ludem elethea. Może mnie odmień a zobaczysz, że nie mam żadnych cech z nimi wspólnych? Pochopnie mnie osądzasz nieznajomy. Nie każdy kto jest na tych pustkowiach jest jednym z elethea.  Powiedziałem już powoli tracąc pomysły jak do niego przemówić, żeby zauważył że nie kłamię.
- Również mój ekwipunek nie ma z nimi nic wspólnego. Spójrz: Mówiąc to pokazałem mu swoje rzeczy.
- Sól i kreda do zwalczania demonów, srebrna i żelazna buława do zwalczania nieumarłych i duchów, amulet ze znamieniem Zewoli, jednego z naszych bogów...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej