Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mieszkańcy Ysery
Devristus Morii:
Jak to o poranku Dev załatwił potrzeby fizjologiczne, umył się i ubrał. Robił to wszystko bez pośpiechu zważywszy, że byłą to niedziela, a niedziela jest najnudniejszym dniem w tygodniu. Gdy już poprawił kostur, a także pozostałe rzeczy na swoim ciele wyszedł z pokoju i udał się na śniadanie.
Pani to z dnia na dzień coraz piękniejsza!
Funeris Venatio:
- Ależ dziękuję, kochaniutki! - uradowała się Barbara. Wyglądała naprawdę promieniście i niektórzy nieliczni klienci aż nie mogli się napatrzyć. Paru stałych bywalców zwracało za to uwagę na to, że panna Perroni jakaś taka zbyt miła jest. Ale to pewnie przez pieniądze, które zarobiła na przybyszu. Dał w końcu parę grzywien napiwku.
- Jabłecznika do śniadania? - spytała się, pokazując na dzban z jakimś nawet przyjemnie pachnącym płynem i wołając na jakąś dziewkę, by podała posiłek.
Devristus Morii:
Od Pani wszystko. Mam wrażenie, że Pani ręce obdarzone są magiczną mocą i zamieniają każdą rzecz podaną przez Pania w cud!
Funeris Venatio:
- Bo dokładnie tak jest - powiedziała z rozbrajającą wręcz szczerością.
Devristus Morii:
Devristus zjadł śniadanie i wyszedł z karczmy. Ruszył prosto do młyna.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej