Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wiejskie problemy

<< < (9/46) > >>

TheMo:
Sięgnął do kieszeni i wyciągnął kilka grzywien, które wziął na drogę. Reszty oczywiście uważnie pilnował. Sakiewki, zwłaszcza w takich miejscach były narażone na przymusową zmianę właściciela. Położył na ladzie zaciśniętą pięść w której trzymał kilka monet, by zapłacić za zamówienie.
-No jasne, że ciemne.
Wtedy to zagadał do niego krasnolud. Niestety, to nie był jego, lubiący milczenie, towarzysz Dwalin. To był jegomość siedzący obok. Themo nie chciał od razu mówić szczegółów nieznajomej osobie. To mogło zagrozić całemu zadaniu.
-Sprawy państwowe.
Rzucił enigmatycznie.

Silion aep Mor:
-  Juz podaje! - odwrocil sie by nalac piwo. -  Prosze, ciemne piwo z dodatkiem jablka, dzisiejszy specjał. 3 grzywny poprosze. - podal ci je.
W tym czasie krasnolud pociagnal lyk swojego piwo.
Sprawy państwowe powiadasz? Interesujace a czegoz mozesz tu szukac.

Dwalin aep Durin:
Dwalin rozglądał się po karczmie. Było tu wesoło, to dobrze, jak na razie nie było widać śladów rasizmu, toteż można było przebywać tutaj w spokoju. Kiedy Themo rozmawiał z gospodarzem i krasnoludem wyraźnie nie chciał mówić szczegółów , toteż Dwalin w lot skumał żeby nic nie mówić, jedynie odrzekł do krasnoluda.- Bez obrazy waszmościu ale  Nic ci do tego kochasiu. Gospodarzu zamawiam także piwo, też ciemne.


// Przepraszam za nieobecność ale wyjechałem. Ale już jestem i chyba naprawił się internet. Silion odejmę grzywny kiedy karczmarz postawi obok mnie kufel piwa.

Silion aep Mor:
-  Prosze bardzo, dla pana krasnoluda piwo z wkładką! 3 grzywny poprosze. - karczmarz podal dwalinowi kufel piwa po czym wyciagnal reke po grzywny.
Krasnolud wyciagnal pistolet i zaczal sie nim bawić.
- Nie moja sprawa, powiadasz? Skoro panowie tacy madrzy... - rzucil sarkastycznie. - ...to pragne was uświadomić że właśnie rozmawiacie z sołtysem. To ja!

TheMo:
Themo tylko się uśmiechnął. Rozluźnił dłoń i na stole pojawiły się 3 grzywny, które zostały szybko zgarnięte przez karczmarza.  Zbadał wzrokiem krasnoluda, który podawał się za sołtysa. Wziął w dłoń kufel z piwem i przystawił jego brzeg do ust spijając nieco pianki, która utworzyła się przy nalewaniu. Potem wziął się za konsumpcje trunku. Posmakował mu. Tak bardzo, że za jednym razem opróżnił jedną czwartą naczynia. W końcu oderwał się od szła. Odstawił delikatnie kufel na ladę. Dwoma palcami otarł resztki piany i piwa z wąsów.
-Naprawdę wyśmienite piwo tu macie.
Rzucił ni to do karczmarza, ni to do któregoś z krasnali. Ot tak skomentował lokalny specjał. Nadal trzymał w dłoni rączkę kufla, którym obracał. Wzrok miał cały czas skupiony w ciemny napitek.

//1498g-3g=1495g

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej