Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pierwsze szepty są nieśmiałe - Silvaster
Nawaar:
Strzała dhampira dosięgnęła głowy niedźwiedzia, ale niestety nie zabiła go na miejscu przez, co stworzenie bogini się męczyło dogorywając. Silvaster przeklął się na głos. - Niech będę przeklęty! Zakrzyknął na całą dolinę, po czym wyciągnął kolejną strzałę z kołczana, którą umieścił na cięciwie łuku i po kilku sekundach mierzenia w głowę niedźwiedzia wypuścił pocisk. ÂŻelazna strzała poszybowała w stronę stworzenia mając nadzieję, że to zakończy jej męki.
Pozostaje : 4x żelaznych strzał
Strzał z 50m w głowę.
Progan:
Niedźwiedź umarł.
Nawaar:
Gdy niedźwiedź odszedł w stronę bogini, dhampir poczuł ulgę, po czym schował łuk i szukał jakiegoś miejsca, by mógł bezpiecznie dostać się do kotliny i zebrać wymagane trofea.
Progan:
Zaprawdę mógł to uczynić.
Nawaar:
Silvaster zszedł na dół najbezpieczniejszym szlakiem jaki mógł odszukać. Teraz ze spokojem podszedł do upolowanego zwierzęcia i uklęknął oddając mu należytą cześć. - Mam nadzieję, że nie przysporzyłem tobie niepotrzebnego bólu i odszedłeś w pokoju do bogini. Teraz w ciszy przypatrywał się niedźwiedziowi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej