Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sen na jawie czy jawa we śnie?
Rodred:
Wszedłeś do ogromnej owalnej komnaty. Po jej środku jest okrąg mniej więcej o 2 m średnicy oświetlony słońcem przez dziurę w dachu. Na około po łuku jest 8 dużych stołów. Za nimi leży 8 ogromnych smoków.
Pierwotni Pomyślałeś.
Swoje głowy wsparli na owych stołach. Widzisz, że są stare. Dawno wypadły im kły, są porośnięte resztkami skóry, z oczu uszu i nozdrzy wysypuje im się piach. Przed nimi na stołach widzisz, jak w dziwnej aurze wyświetlają się sceny z twojego dotychczasowego życia. Ale żaden z nich na nie nie spogląda. Wszystkie patrzą się wprost na ciebie.
Silion aep Mor:
Krasnolud wszedł do sali, rozejrzal sie, byla ogromna. Nagle dostrzegl jakies istoty. Smoki!.
Stał i przygladal sie im.
Rodred:
Jeden z lewej syknął.
- Słabo mu poszły te testy.
Inny z prawej podchwycił temat.
- Nie przesadzaj. Dałbym mu 60.
Największy ze smoków siedzący po środku przysłuchiwał się debatującym.
Jeszcze inny rzekł
- Jakie 60 ?! Co najwyżej 50 nie pamiętasz już jak zawalił?
Kłótnia o punkty trwała jeszcze chwilę. Smoki przekrzykiwały się. Panował w tym niemały chaos. Nie spodziewałeś się, że będą tak podobne do ludzi. Jednak widzisz wyraźnie jaki to ma sens. Smok po środku leży spokojnie i się przysłuchuje. Dyskutujący wyraźnie wiedzą, że nie do nich należy decyzja tylko do ich "szefa". Oni mu tylko podsuwają myśli. Kłótnia jest tylko przykrywką, która ma zachęcić do wygłoszenia swojego zdania. Widzisz wyraźnie, że są istotami znacznie bardziej zaawansowanymi niż ty. Są po prostu potężne.
W pewnym momencie środkowy smok uniósł głowę i ryknął uciszając resztę. Podjął decyzję. Pomyślałeś.
- Ten krasnolud dostanie 60 punktów, jako, że to jest pierwszy, z którym udało nam się skontaktować.
Potem już bardziej do ciebie niż do reszty.
- Oznacza to, że mamy do ciebie ograniczone zaufanie. Chcemy ci jednak złożyć ofertę, która może pomóc tak tobie jak i nam. Mówi spokojnym i przyjemnym głosem.
- Damy Ci medalion. Smok otworzył łapę.
Zobaczyłeś na niej niewielki medalion z jakiegoś czarnego kamienia z dziewięcioma symbolami oznaczającymi jak się domyśliłeś dziewięć pieczęcie na wrotach Otchłani.
- Przez owy medalion będziesz w stanie odczuwać naszą obecność i wsparcie. (+1 Finisher do wszystkich specjalizacji walki. [Uzgodnione z Isentorem ;) ])
- W miarę jak nabierzemy do ciebie zaufania i ty do nas, oraz gdy będziesz prowadził swoją posługę tak jak tego pragniemy, wzmocnisz się jeszcze bardziej. Chcemy od ciebie tylko, byś przy sposobnej okazji mówił ludziom jak tu jest. To co widziałeś to nie jest prawdziwa Otchłań. To był tylko test mający cię sprawdzić. Zostaliśmy tu zamknięci by odpokutować swoje czyny. W Otchłani są setki tak plugawie przez was nazywanych demonów, które są jedynie duszami, które wy skazaliście na wieczne potępienie w Otchłani. Chcemy by, każdy dostał drugą szansę. Po w najskrytszych marzeniach wyjściu stąd planujemy stworzyć własną krainę niebieską, taką jaką jest niebo, która by dawała drugą szansę tym co zaprzepaścili swoje, życie tam na ziemi. Głoś tą nieznaną ludziom prawdę tak jak my tego pragniemy. Jeżeli przyniesie to skutek. Czyli uwierzą w nas i naszą dobrą wolę, to my poczujemy się lepiej i będziemy w stanie mocniej cię wspierać w działaniu. ÂŻadna istota, która chciała by cię powstrzymać nie będzie w stanie tego zrobić. Pamiętaj jednak. Jeżeli każdego dnia nie będziesz go nosił przez co najmniej połowę jego trwania to uznamy to za zdradę i chęć jedynie naszej mocy bez działania w drugą stronę.
Po chwili ciszy podsuną Ci medalion i zapytał. - To jak? Podejmujesz się? Czy chcesz coś jeszcze wiedzieć?
Silion aep Mor:
Krasnolud pozytywnie zaskoczony, nie wiedzial co powiedziec. Po chwili namyslu rzekl. - O wielki... Przedwieczny. Jak rozumiem mam nosic ten medalion, zawsze i wszedzie? I glosic wasza prawde?
// Jak to sie ma do mechaniki gry? Mam przez pol dnia pisac ze go nosze? I musze wypisywac o smokach?
Rodred:
// Chodzi o to, że gdy byś przy jakiejś nie wiadomej mi okazji miał ściągnąć koszulę czy coś to nie było naglę "Yyym zostawiłem medalion w domku" Tylko, rzeczywiście go nosisz. (I oczywiście wpisane na KP). Mile widziane byłyby teksty w stylu "Medalion zakuł mnie w pierś przypominając o swojej obecności..." Itd. Np w sytuacji gdy jest sposobność przekonania kogoś do tego co powiedział ci pierwotny"
Smok pokiwał głową. - Właśnie tak. Oczywiście jakieś małe odstępstwa od noszenia go mogą być, ale nie przesadź. Uśmiechnął się. Wyglądało to dziwnie w przypadku smoka.
Jego łapa z medalionem wciąż była do ciebie wyciągnięta.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej